[mk2]Czy zostawic te kable?
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
[mk2]Czy zostawic te kable?
Ostatnio przez jakis czas nie działało mi oświetlenie kabiny i zegar cyf. przez to że ciale miałem zwarcie na bezpieczniku, wiec dobrałem się do skrzynki z bezpiecznikami i zajżałem do tunelu środkowego.
Znalazłem ( odziwo ) dwa alarmy ( zaden nie jest sprawny ) oraz wiele kabli, które wyraźnie nie są fabryczne. Jest też chyba z 10 oprawek do bezpieczników, niektóre wraz z bezpiecznikami.
Posprawdzałem miernikiem, i ani w po zapłonie ani bez niego na więkoszości tych kabli nie ma napięcia.
Pytanie jest wiec czy mogę je spokojnie wszystkie poodłączac i powyciągac, czy lepiej je tam zostawic.
W aucie działa jedynie centralny zamek, który zamierzam przerobic zeby działał też z pilota, a nie tylko kluczyka.
Pozdr.
Znalazłem ( odziwo ) dwa alarmy ( zaden nie jest sprawny ) oraz wiele kabli, które wyraźnie nie są fabryczne. Jest też chyba z 10 oprawek do bezpieczników, niektóre wraz z bezpiecznikami.
Posprawdzałem miernikiem, i ani w po zapłonie ani bez niego na więkoszości tych kabli nie ma napięcia.
Pytanie jest wiec czy mogę je spokojnie wszystkie poodłączac i powyciągac, czy lepiej je tam zostawic.
W aucie działa jedynie centralny zamek, który zamierzam przerobic zeby działał też z pilota, a nie tylko kluczyka.
Pozdr.
Bordos, zobacz gdzie te kable się kończą. Jak gdzieś w centralce bezpieczników i są poodłączone to powywalaj to. Ja bym to wszystko powyciągał i wypruł wszystkie kable które do tego idą. Tylko najpierw sprawdz czy jak odepniesz wszystkie przewody samochód zapali, bo mogła być jakaś odcinka tam zrobiona.
Frakcja Proud Member
- stonefree
- Mistrz KieroVWnicy

- Posty: 4033
- Rejestracja: wt lut 15, 2005 19:39
- Lokalizacja: WO
- Kontakt:
Przeważnie jest przecięty czarny gruby przewód do rozrusznika przy stacyjce.Wywal z jego obwodu przekaźnik i dobrze oba końce zlutuj.jezeli nie odcina rozrusznika, to poprostu trzeba pewnie polutować przewody poprzecinane przekaźnikami wiszącymi na przewodach.juby pisze:bo mogła być jakaś odcinka tam zrobiona
- Paweł Marek
- V.I.P.

- Posty: 26259
- Rejestracja: czw lis 18, 2004 22:29
- Lokalizacja: Biertowice, Małopolska
Być może te kable można by wykorzystać do miontażu nowego alarmu. Ale trzeba by wiedzieć który do czego jest podpięty. Nie obejdzie się bez odrobiny znajomości instalacji elektrycznej. Więc jeśli nie czujesz się na siłach to lepiej zostaw to w spokoju, bo przekaźnik od blokady o którym stonefree pisze może być nie na zewnątrz ale wenątrz centralki któregoś alarmu, i jeśli odłączysz całkiem kable to możesz nie uruchomić auta.
Kto o coś spytał i uzyskał poradę niech czuje się zobowiązany napisać o rezultatach -pomogło, nie pomogło, jakie było właściwe rozwiązanie problemu.
U mojego dziadka w MK1 GTI też były w tunelu środkowym jakies wydziwnienia. Razem z wujkiem powywalaliśmy to i golferek nawet lepiej odpalał. Ja bym radził zobaczyć do czego ida te kable. Nawet tydzien temu u sąsiada w aucie (nowy nabytek) jakis burak robił immobilajzer. Był jakies przekaźniki wypalone kostki spalone kable itp. Wywaliliśmy to też czym prędzej (zaznaczam ze znam się na instalacjach elektrycznych) i furka też lepiej odpala. Zebbyś mieszkał blizej to bys do mnie przyjechał i byśmy wywalili te instalkę z golfika.
[ Dodano: 23 Wrz 2006 10:35 ]
Aha dodam że w tym immobilajzerze była taka leda czerwona a pob nią takie trzy kołecki które można było przcisnąć. Zauważyłęm że to było odpiete i tylko leda mrugała a wyłączenie immobilajzera obbywało się przez dotknięcie magnesem do jednej z zaslepek (był tam taki styk) Oczywsita immobilajzer już nie działa bo u poprzedniego właściciela został zjarany.
[ Dodano: 23 Wrz 2006 10:35 ]
Aha dodam że w tym immobilajzerze była taka leda czerwona a pob nią takie trzy kołecki które można było przcisnąć. Zauważyłęm że to było odpiete i tylko leda mrugała a wyłączenie immobilajzera obbywało się przez dotknięcie magnesem do jednej z zaslepek (był tam taki styk) Oczywsita immobilajzer już nie działa bo u poprzedniego właściciela został zjarany.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 88 gości





