
Mam problem z światłami przeciwmgielnymi przednimi. Dodam, że mam je wbudowane w zderzak, tzn. 4 lampy mam, jedne zwykłe a drugie przeciwmgielne.
Otóż po kupnie auta światła nie świeciły, więc zabrałem się za kable, okazało się, że wtyczki były zaśniedziałe, wymieniłem je oraz bezpiecznik, który jest na kablu idącym od + aku do przekaźnika świateł obok akumulatora. Po tych poprawkach światełka świeciły przepięknie

Jednak tydzień temu światła znowu zgasły, okazało się, że bezpiecznik, który jest na tym kablu od aku+ do przekaźnika jest stopiony oraz cała obudowa która łączy te kable.
Zamówiłem na allegro obudowę na bezpiecznik (kilka sztuk na zapas

Dodam również, że przełącznik świateł świeci na pomarańczowo, tak jak zawsze, światła mijania i drogowe mam sprawne.
Czy to wina tego przekaźnika, hmmm 531? tego co jest koło akumulatora co idą kable do lamp, czy gdzieś kable dostały w dupkę jak ten bezpiecznik się spalił?
Proszę o pomoc i pozdrawiam