kanapakinczkin pisze:mkowalm pisze:termostat firmy "Vernet".
Ja bym nie polecal tej firmy jak mialem mk2 to na 3 jeden vernet byl dobry

Pozatym cos duzo za niego zaplaciles
U mnie z wymiana termostatu przy 1.6 bylo taj ze trzebya bylo pompe od wspomagania rozebrac i jeszcze cos i bylo duzo roboty,a nie wiem jak u ciebie czy masz wpomo czy nie?!?!
Witaj.
Cóż. U mnie w pobliżu znam chyba tylko jeden sklep z częsciami do mk2 gdzie mogę prawie wszystko dostać. Auto mam od stycznia więc raczkuje jeszcze z tym wszystkim i nie znam zbyt wielu punktów. Pozatym nie mam też zbyt wiele czasu, pracuję w wakacje do tego w trochę takich kijowych godzinach no i poprostu ciężko cokolwiek załatwić.
Co do samej firmy, innych nie mieli na stanie (pytałem się o inne odpowiedniki, czy mają jakieś lepsze etc), ale wziąłem ten co mieli.
btw wyczytałem tutaj na forum, że da się sprawdzić działanie tego poprostu gotując go w garnku - moje pytanie, jak to ma dokładnie wyglądać i na co mam patrzeć?
Wspomagania nie mam.
Podczas chęci demontażu tego plastikowego "kolanka" w celu wydobycia termostatu pierwsze co mnie się rzuciło w oczy to popękane gwinty :/ Efekt taki, że wykręcenie tego jest niemożliwe bo śrubki sie nie wykręcają tylko kręcą się w miejscu. Walczyłem i nie dało rady niestety. No to nie pozostało mi nic jak demontaż całej tej plastikowej części. Tak też uczyniłem. To co zobaczyłem w środku mnie przeraziło. Syf nieziemski, nie dziwie się, że termostat nie działa, pewnie za bardzo syfem oblazł (jakaś maź, kamień itd.) Pozatym drożność tego tez słaba..
Czeka mnie kupno tej części.
Pytanie- jak się ta część nazywa w której jest termostat, jest plastikowa, wchodzi do niej 6 rur oraz 2 czujniki (?) ??
Oraz inne pytanie z ciekawości

Co to za 2 czujniki siedzą ? (podejrzewam, że temperatury) kolory - czarny i niebieski.
Teraz przez cztery dni autko bedzie stalo bez chłodnicy, tej plastikowej części, do pracy dojadę jutro autobusem, ale postaram się załatwić żebym mógł przyjechać służbowym autem
W poniedziałek montaż wszystkiego, ale przed zalaniem jeszcze wezme się za jeszcze jedną rzecz - nagrzewnica bedzie wyczyszczona, skoro juz robie to zrobie to przy okazji i będe miał problem ogrzewania z głowy

(słabe ogrzewanie trochę dokuczało w tych największych mrozach

)
Kolejne pytanie - gdyby nagrzewnica była tak mocno zaczopowana, że syf nie chciał by puścić - co sądzicie o tych z allegro (tanie są po ok. 30zł)? Pewnie podróbki, ale zapytać można czy to się do czegoś nadaje
Cóż to moje pierwsze autko, kupione od rodziny, mechanika w dodatku, ale teraz kiedy ja staram się dbać i coś padnie to wychodzą przy okazji inne rzeczy. Krótko mówiąc wychodzi niedbalstwo (szewc w dziurawych butach chodzi). Ale staram się golfika doprowadzać do na prawdę bardzo dobrego stanu. Troche kosztuje, ale wspomaga mnie ojciec na szczęście i jakoś daję radę.