Przygotowuję się do przeróbki instalacji świateł w MK2.
Mam już prawie wszystko, przekaźniki, podstawy pod przekaźniki, bezpieczniki i gniazda, wsuwki, koszulki i inne pierdoły.
Moje pytanie to jak w praktyce najlepiej to rozwiązać? Gdzie przekaźniki zamontować, skąd brać napięcie itd.
Mój plan wygląda tak: montuje przekaźniki w puszcze hermetycznej i umieszczam pod maską na podszybiu od strony kierowcy (tam jest taka wnęka), zasilanie pociągnąć prosto z klemy (oczywiście przez bezpiecznik
Co o tym sądzicie? Jakieś inne pomysły i sugestie?






