Jezdzilem ostatnio i wszystko bylo glancus, az do momentu jak ktoregos dnia musialem go postawic na cala noc na parkingu stacji benzynowej bo wsiadalem w busa na impreze
No wlasnie, jeden dzien postal az gdy uruchomilem silnik i ruszylem do domku. Nie chcial wogole przyspieszac, mulilo go strasznie. Wystraszylem sie ze moze jakis debil mi cos wlal do baku
