z gazem.
Autko jak postoi troche i jest zimne to po zapaleniu pochodzi parenaście sekund i gasnie. Jak przelacze na gaz to chodzi ale jak przygazuje to jak schodzi z obtorów to gasnie. Jak zlapie temperatukre 50-60 stopni to wszystko przechodzi...
aczkolwiek w czasie jazdy ma takie cos ze jak spada z wyzszych obrotów to wskazówka obrotomierza nurkuje ponizej 1000obr i potem wraca na 1000obr normalnie. Czasem tak nurkuje ze zapalaja sie kontrolki i swiatla przygasaja jak by mialo zgasnac ale nie gasnie.
Słysze też że mam chyba uszczelki od kolektora wydechowego do wymiany bo autko jest glosne juz.
Co myslicie o tym???

