historia wyglada tak: mam u siebie cztery swiatla te srodkowe sa od dlugich i gdy sie zaswiecaja to w krotkich (tych zewnetrznych) automatycznie zapalaja sie postojowki tak powinno byc i tak bylo ale ostatnio przesato mi swiecic prawe dlugie swiatlo mysle siobie zarowka spalona ale gdy rozebralem byla dobra nie mialem czasu zabardzo z tym robic wiec chcialem do weekendu poczekac ale jak wracalem z pracy przestalo swiecic lew dlugie sprawdzilem zarowki dobre ale bezpieczniki sie spalily wiec wymienilem swiecily ale historia sie powtorzyla wiec znow zmienilem bezpieczniki ale znow najpierw jedno a pozniej drugie przestaly swiecic znow zmienilem bezpieczniki to bylo w zeszla niedziele bylo dobrze ale znow pawe przestalo swiecic dodam ze gdy jedno swieci bezpieczniki sa dobre a gdy dwa to spalone co to moze byc a i jeszcze jedno nie wiem czy to ma jakis zwiazek ale gdy z dugich przelaczam na krotkie to czasem nie zapalaja sie krotie swiatla dopiero gdy popstrykam manetka dlugie ktrotkie to sie zapalaja o co chodzi??
_________________
swiatla mi warjuja!!
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
- zajac
- Forumowy spamer :)

- Posty: 2492
- Rejestracja: sob sty 21, 2006 23:18
- Lokalizacja: krakow,skarzysko
- Kontakt:
jest to norma w mk2 pierwsze moze to byc wina manetki dlugie/kierunkowskazy druga opcja popie...lo sie w skrzynce bezpiecznikow ja mialem to samo przestawaly mi swiecic normaln swiala raz jednoraa drugi pojechalem do elektryka i dalem 50 czy 60 zlotych i dziala
to jest wina jakis przekaznikow w skrzynce
to jest wina jakis przekaznikow w skrzynce
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 72 gości
