[MK2 / MK5] Problemy z katalizatorem
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
- Jacenty85
- Forum Master

- Posty: 1019
- Rejestracja: wt mar 21, 2006 22:07
- Lokalizacja: Włocławek
- Kontakt:
[MK2 / MK5] Problemy z katalizatorem
Witam!Zauważyłem, że wielu użytkowników Golfów (i nie tylko) ma problemy z katalizatorami. Dzieje się to w przypadku różnych przebiegów ale doświadczenie pokazuje, że już przy około 170 tysiącach km. Katalizator traci swoje właściwości utrudniając wylot spalin z silnika. Chciałbym poznać wasze opinie co się dzieje z autem, kiedy katalizator zaczyna się zapychać? Założyłem ten wątek dlatego, że katalizator jest praktycznie nie diagnozowalny.I nie mówie tu o kruszeniu się ceramiki lecz o zapychaniu. ZAuważcie, że praktycznie wszystko jest diagnozowalne, jak nie kompem to miernikami czy licznikami pomiarowymi...a kat...NIE!Używając funkcji szukaj można najczęsciej znaleźć pytanie o zastąpienie kata innym "sposobem". Mi chodzi o typowe objawy podczas początków zapychania. Z góry wam d z i ę k u j ę. Myśle, że przyda się to wielu osobom, które nie wiedzą co jest z ich autem bo pomiary wychodzą poprawnie. pozdrawiam
Ostatnio zmieniony ndz lis 26, 2006 15:08 przez Jacenty85, łącznie zmieniany 1 raz.
- Grzesiekk1982
- VWGolf.pl Killer

- Posty: 2511
- Rejestracja: czw sie 03, 2006 01:14
- Lokalizacja: Przemyśl
Jacenty85, nietypowe pytanie, ale odpowiem na nie też nietypowo 
Musiałyby być jakeiś 2 czujniki ciśnienia bezwzględnego przed- i za katem. Jeśli wartości tych ciśnień (przy określonych warunkach pracy silnika) przekraczałyby zapisane w sterowniku granice, to kat ZATKANY
Trochę bez sensu, nie?
To tak, jakby zamontować w misce olejowej, czujnik przejścia oleju silnikowego, ze stanu ciekłego w stan stały
A widziałem takie coś! Jest to możliwe
Wniosek? Katalizator, podobnie jak olej ma swoją trwałość eksploatacyjną (na szczęście 7-12 razy większą). Kiedy po 100-120 kkm przestaje spełniać swoją funkcję, to należy niestety wymienić.
Można pojeździć jeszcze 30-60 kkm, ale się będzie zatykał, więc albo go wywalić w chorerę, albo wymienić koniecznie trzeba.
Szkoda tylko, że nie zarabiamy na to wszystko tyle, co Niemcy...
Pozdrawiam.
Musiałyby być jakeiś 2 czujniki ciśnienia bezwzględnego przed- i za katem. Jeśli wartości tych ciśnień (przy określonych warunkach pracy silnika) przekraczałyby zapisane w sterowniku granice, to kat ZATKANY
Trochę bez sensu, nie?
To tak, jakby zamontować w misce olejowej, czujnik przejścia oleju silnikowego, ze stanu ciekłego w stan stały
Wniosek? Katalizator, podobnie jak olej ma swoją trwałość eksploatacyjną (na szczęście 7-12 razy większą). Kiedy po 100-120 kkm przestaje spełniać swoją funkcję, to należy niestety wymienić.
Można pojeździć jeszcze 30-60 kkm, ale się będzie zatykał, więc albo go wywalić w chorerę, albo wymienić koniecznie trzeba.
Szkoda tylko, że nie zarabiamy na to wszystko tyle, co Niemcy...
Pozdrawiam.
- Jacenty85
- Forum Master

- Posty: 1019
- Rejestracja: wt mar 21, 2006 22:07
- Lokalizacja: Włocławek
- Kontakt:
NO własnie twój projekt jest ciekawy ale to dla zwykłego użytkownika Golfa czarna magia.Wiec pozastanmy przy tym , że jest niediagnozowalny metodami "naturalnymi". Tak masz racje Niemcy na tym zarabiają i mi się to podoba. Skoro państwo dba o ekologie promuje za to także zwykłych użytkowników aut. No cóż do tego jeszcze nie doszliśmy...A z tą wymianą po podanym przez ciebie przebiegu zgadzam się dlatego, że nie dosć że nie spełnia swojej funkcji to jeszcze się przypycha. A w wątku pytam o objawy dlatego, ze wiele osób nie może dojść do ładu ze swoimi "dobytkami" i niby wszystko gra a jednak coś jest nie tak:)CHciałbym żeby ten temat komuś się przydał, kto załamał ręce ze golf nie jedzie a powinien.pozdrawiam
- Grzesiekk1982
- VWGolf.pl Killer

- Posty: 2511
- Rejestracja: czw sie 03, 2006 01:14
- Lokalizacja: Przemyśl
U nas kacza IV RP też dbaJacenty85 pisze:państwo dba o ekologie promuje za to także zwykłych użytkowników aut
Po 2 ludzie tankują olej rzepakowy- najekologoczniejsze możliwe do natychmiastowego zastosowania paliwo i.... WYPIEPRZAJĄ MIESIĘCZNIE KILKADZIESIĄT DO KILKASET PLASTIKOWYCH BUTELEK.
Cóż, chory rząd potrafi zrobić bombę ekologiczną, z najbardziej ekologicznego paliwa ( *#cenzura#* już od tego, że nie wolno na nim jeździć...).
Wiem, wiem, zrozumiałem Twoje intencjeJacenty85 pisze:CHciałbym żeby ten temat komuś się przydał, kto załamał ręce ze golf nie jedzie a powinien
Pozdrawiam.
- Paweł Marek
- V.I.P.

- Posty: 26259
- Rejestracja: czw lis 18, 2004 22:29
- Lokalizacja: Biertowice, Małopolska
Kat
[ Dodano: Nie Lis 26, 2006 9:44 am ]
owszem jest. Wystarczy go wymontować, oraz dać komuś wprawnemu popatrzeć przez niego pod światło.Jacenty85 pisze:że katalizator jest praktycznie nie diagnozowalny
[ Dodano: Nie Lis 26, 2006 9:44 am ]
w moim Vento padł przy 250 tys. I bynajmniej nie był zatkany, tylko sie rozpadł.Grzesiekk1982 pisze: Że nie należy się dziwić, że po 200 tys km auto z fabrycznym katem będzie śmigać jak należy.
Pozdrawiam.
Kto o coś spytał i uzyskał poradę niech czuje się zobowiązany napisać o rezultatach -pomogło, nie pomogło, jakie było właściwe rozwiązanie problemu.
- Grzesiekk1982
- VWGolf.pl Killer

- Posty: 2511
- Rejestracja: czw sie 03, 2006 01:14
- Lokalizacja: Przemyśl
- Paweł Marek
- V.I.P.

- Posty: 26259
- Rejestracja: czw lis 18, 2004 22:29
- Lokalizacja: Biertowice, Małopolska
napewno działał póki nie zaczął stukać, pozdrawiam.Grzesiekk1982 pisze:Ale to napewno wiesz.
Pozdrawiam.
w zasadzie dokładnie właśnie to oznacza.Grzesiekk1982 pisze:Ale to, że się nie zapchał nie oznacza, że nadal działał
Kto o coś spytał i uzyskał poradę niech czuje się zobowiązany napisać o rezultatach -pomogło, nie pomogło, jakie było właściwe rozwiązanie problemu.
- Grzesiekk1982
- VWGolf.pl Killer

- Posty: 2511
- Rejestracja: czw sie 03, 2006 01:14
- Lokalizacja: Przemyśl
Już przy pow 120 tys km katalizator traci właściwości. Mniej więcej na tyle producenci określaja jego żywotność...Paweł Marek pisze:Grzesiekk1982 napisał/a:
Ale to, że się nie zapchał nie oznacza, że nadal działał
w zasadzie dokładnie właśnie to oznacza.
pozdrawiam.
[ Dodano: 26 Lis 2006 13:19 ]
Tu kikla publikacji na dowód:
http://www.zss.pl/~moto/www_publikacje/publikacje02.htm
http://autoswiat.redakcja.pl/porady-eks ... ykul=13745...Trwałość katalizatora oblicza się na od 80 do 100 tys. km przebiegu pojazdu, po tym okresie...
(pytanie czytelnika)....Mam pytanie dotyczące braku katalizatora (został zastąpiony
tłumikiem)w Mercedesie C32 AMG przebieg około 180000km.
Co mogło spowodować usunięcie katalizatora?...
http://www.motofakty.pl/artykul/uklady_wydechowe.htmlTypowa trwałość katalizatora jest rzędu 100000 km i
zapewne skończył już swój żywot. Nie ma czegokolwiek co by nie miało granicy
trwałości. Proszę przyjąć to za pewnik.
Jacek Chojnacki
Poza tym wszystkie mąrdre książki (i to co pamiętam jeszcze ze studiów), to samo potwierdzają.że trwałość katalizatora wynosi od 80 do 120 tysięcy km. W prawidłowo eksploatowanych samochodach, katalizator zachowuje sprawność jeszcze przy przebiegu 180 tysięcy km. Jednak ważna jest tu jakość paliw, prawidłowa regulacja silnika oraz brak uszkodzeń mechanicznych.
Pozdrawiam.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 153 gości