Niedawno kupiłem MK3. Poprzedni właściciel wymienił w nim tylne armotyzatory i wstawił jakieś seat'owskie. I w sumie nic w tym dziwnego bo vw=seat gdyby nie to że tyłeczek mojego golfa stoi o pare cm wyżej niż standardowo. Po wyjęciu tylnego amorka i porównaniu go ze standardowym armotyzatorem zauważyłem że między sprężyną a teleskopem są specyficzne podkładki o wysokości ok 4 cm. Pytanie do Was - czy można usunąc te podkładki czy będe musiał wstawiać nowe amory?? Z góry dziękuję za pomoc
PS. tutaj macie zdjęcie tylnego koła, w czwartek wieczorem wrzucam foto samego amorka - będziecie mogli dokładnie zobaczyć co i jak

Pozdrawiam



