Dziś z samego rana auto nie chciało mi odpalić. W nocy był mały przymrozek i stwierdziłem, że akumulator sie rozładował (36 Ah - więc jest mały i ma prawo
O co więc chodzi? Jeśli był prawie rozładowany z samego rana i ledwie kręcił to jakim cudem odpalił kilka godzin później? Może mam cos popsute, albo po prostu aku do wymiany. Co o tym sądzicie bo ja już nie wiem co ma myśleć. Ktos mi kiedys powiedział, że aku mam jakis dziwny - niektóre cele sa ciemne czy cos takiego. Ja się nie znam więc nie wiem, a zalezy mi na tym aby z rana i w mrozy tez odpalał
Doradźcie coś proszę...
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi



