Otoz pojawilo mi sie to 2 dni temu wracajac droga szybkiego ruchu. Tzn zaczelo mi dudnic tzn taki halas hmm jakby huczenie ale takie basowe ... nasila sie wraz z predkoscia tzn niezaleznie od biegu i czy na luzie...
nie wiem dokladnie skad pochodzi ale zdaje mi sie ze z tylu ale wiadomo moze niesc halas wiec moze byc i z przodu :/
tlumik sprawdzony (mam sportowy) wszystko gra i odglos tlumika jest swoj takze to raczej nie to...
najbardziej slychac kolo tak 50 km/h a jak przekrocze magiczna 100km/h to ten halas jest tak intensywny ze poprostu nie da sie nic. Jest czysty taki bass jakby nie wiem jakies zwarcie na tubie
Ciekawostka jest to ze pojechalem wczoraj do mechanika wsiadl ze mna no i pupa nic nie buczalo poprostu sie naprawilo ale dzis kolo 16 jak wsiadlem to zas to samo :/
prosze pomozcie mi co to moze byc?? aha jadac tak te kolo niby 40 km/h i skrecajac nagle o 90 stopni to na chwile przestaje ale zaraz wraca dudnienie i huczenie :/ czy to lozysko? jak tak to jak to sprawdzic jakie itp? a moze cos innego?
dzieki




