sulekmk4 pisze:5. Na koniec wcieram w blachy K2 Tempo
Z budżetowych środków są znacznie lepsze produkty i łatwiejsze w aplikacji, tempo w gruncie, rzeczy to hardcore

jak dla mnie, daje to jakiś "blask" porysowanemu lakierowi, ale przy okazji częstujesz lakier setkami drobnych rys, gdybyś tym przejechał w miarę zadbany lakier, że już nie wspomnę o taki po korekcie, choćby on step to zamiast nadać mu blasku nadzwyczajnie byś go zmatowił
To już lepiej postawić na produkty które nie zawierają w sobie związków ściernych/polerujących, ale dają identyczny efekt, a może i lepszy przy znacznie mniejszym nakładzie pracy
Żeby nie było, ja nie jestem przeciwnikiem tańszych produktów, ba sam niektóre stosuje z powodzeniem, bo nie dla każdego "blask" lakieru czy głębia koloru to to samo, przeciętnemu zjadaczowi chleba wystarczy czysty i błyszczący się lakier z ożywioną głębią i nie będzie zwracał uwagi na swirrle w słońcu.
A jak ktoś złapie bakcyla to tak naprawdę, "nigdy" nie będzie do końca zadowolony z efektu, bo ciągle będzie coś co by chciał jeszcze poprawić w czymś co dla zwykłego ludka jest miarą ideału.