Dzis na jakis wybojach odezwal sie taki jakby hmm brzeczyk tak jakby od cisnienia oleju ale lampka nie swiecila.
Zreszta na poczatku to bylo delikatne bardzo jakby np kluczyki o cos ocieraly... .
potem powtorzylo sie to kilka razy i niekiedy ze trzy razy towarzyszylo temu zgasniecie silnika ale zaraz dalej zalapal i jechal normalnie.
Kontrolki nawet nie zamrugaly....
Ten dzwiek to jakby dochodzil zza konsoli zza miejsca na radio i wydawalo mi sie ze to jest spowodowane zwarciem jakichs kabli bo byl dzwiek jak przy zwarciu elektrycznym.
Nie wiem jak ten dzwiek opisac.
Najbardziej mi przypomina alarm olejowy ale jest krotszy i nie tak przerazliwy no i nie swieca kontrolki i do tego silnik niekiedy gasnie....a jakby to byl jakis sygnal ostrzegawczy to chyba by przeciez silnika nie wylaczal....?
Stukalem reka w konsole i ruszalem kablami ktore sa za radiem ale nie udalo mi sie tego wywolac na zawolanie
Ma ktos pojecie co to moze byc?
Ktos zetknal sie z czyms podobnym?
mk2 rok pr. 1990 silnik PN 1.6 Lpg gaznik pierburg
pozdrawiam
nietypowy (chyba) problem mk2
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
-
borlandziak
- Nowicjusz

- Posty: 1
- Rejestracja: wt sie 01, 2006 21:40
- Lokalizacja: elk
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 49 gości
