Ostatnio montowalem u siebie glosniki wraz z kuzynem , i po tym incydencie jakis tydzien wysypaly sie kierunki, tzn padl przerywacz...
Dzisiaj znow padly kierunki , i po dostarczeniu auta do mechanika, mowi on , ze pali cala instalacje, i ze jutro bedzie cos grzebal w elektryce..
Czy niefachowe podlaczenie radia , glosnikow moze miec wplyw na taki stan rzeczy??
[ Dodano: Czw Sie 24, 2006 18:23 ]
Dodam jeszcze , ze znow spalilo przerywacz
[MK2] zepsute kierunki a podlaczenie radia
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
[MK2] zepsute kierunki a podlaczenie radia
Ostatnio zmieniony czw sie 24, 2006 21:54 przez Woski, łącznie zmieniany 1 raz.
- marek2907
- VWGolf.pl Killer

- Posty: 2610
- Rejestracja: czw maja 11, 2006 19:21
- Lokalizacja: Ostrołęka
- Kontakt:
jak montowałem radyjko u siebie i robiłem zwarcia to bezpieczniki paliło (łącznie 15 sztuk
taki zaemnie elektryk) ale żadnego przekażnika. "fachowcy" Cię czarują.
[url=http://www.forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?t=53320][img]http://i128.photobucket.com/albums/p180/marek2907/forum2.jpg[/img][/url]
:gora: KLIKNIJ :gora:
[size=200][b]wszystko na 1 stronie[/b][/size]
:gora: KLIKNIJ :gora:
[size=200][b]wszystko na 1 stronie[/b][/size]
nie ma czegoś takiego jak "palenie" instalacji jeśli wszystkie obwody są pod bezpiecznikami , tudzież zabezpieczone odpowiednim amperarzem .. czyli odpowiednio dobrane i nie watowane. nawet jeśli okazałoby sie ze radio pobiera prąd gdzieś na spólke z kablem od przerywacza kierunków (jeżeli sam montowałeś od podstaw bo jeśli oryginalna kostka to wykluczam
)to napewno nie dostałby od tego przekaźnik, jeżeli już coś by sie miało grzać/palić to kabel w skrzynce bezpieczników a nie węzeł pradowy radio-kierunki. a jak to czesto bywa ...wywaliło by bezpiecznik od kierunków.
Tak więc kolesie z servisu robią fikcyjną robote albo wogóle nie kumają elektryki.
NA wszelki wypadek sprawdz jaki masz amperarz na bezpiecznikach od kierunku (ile amper) czy jest to oryginalna wartość...czy nikt nie wymieniał na większy. to po pierwsze.
po drugie.. połączenia z przerywaczem i stan przewodów do sprawdzenia... moze gdzieś sie przetarło i zwarcie idzie do masy karoseri... moze coś gdzieś szarpnełes.
powodzenia w "poszukiwaniach"
Tak więc kolesie z servisu robią fikcyjną robote albo wogóle nie kumają elektryki.
NA wszelki wypadek sprawdz jaki masz amperarz na bezpiecznikach od kierunku (ile amper) czy jest to oryginalna wartość...czy nikt nie wymieniał na większy. to po pierwsze.
po drugie.. połączenia z przerywaczem i stan przewodów do sprawdzenia... moze gdzieś sie przetarło i zwarcie idzie do masy karoseri... moze coś gdzieś szarpnełes.
powodzenia w "poszukiwaniach"
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 81 gości


