Mam problem z golfikiem. Jak jest zimny to pali na "kopa" a jak sie zagrzeje to musze go pokrecic dluzej az w koncu odpali - strasznie to wkurzajace. Bylem dzis u elektryka przy okazji innej roboty i mowi mi ze to moze byc czujnik halla. Auto mi nie gasnie podczas jazdy.
Golfik jest zagazowany (odpalam ZAWSZE na benzynie a pozniej juz jezdze na gazie), mozliwym jest ze to faktycznie hall padl ?
Wydaje mi sie ze moze to byc cewka zaplonowa (ale jak zawsze podkreslam - jestem informatykiem a nie mechanikiem :/ - nie znam sie na autach), wyczytalem jeszcze ze moze to byc jakis czujnik temperatury (komputer podaje za bogata mieszanke i zalewa silnik..)
poradzcie cos, bo nie chce sie ladowac z zbedne koszty.
pozdrawiam


