Witam. Sporo dzisiaj szukałem informacji na ten temat ale jakoś nic konkretnego nie znalazłem..

Jakoś nie dawno jak jechałem mrugnęła mi kontrolka hamulców.. za chwilę zgasła. Podniosłem ręczny (tak tylko żeby się zapaliła lampka) i zaświeciła się, ale nie przy samym początku, więc to raczej nie wina ręcznego. Oczywiście od razu się zatrzymałem, sprawdziłem poziom płynu i jest tak nie cała połowa.. Więc to raczej nie to. Dzisiaj sytuacja się powtórzyła. Co to może być? ABSów i tym podobnych wspomagaczy nie mam, czujnika zużycia klocków też brak, wersja CL czyli co tu wymagać. Z przodu klocki wymieniane nie cały rok temu, z tyłu szczęki nie wiem. Wolę się upewnić bo to chodzi o hamulce, koledze w uniaku 2 razy się skończyły.. A to bieda może wtedy być, nie ma żartów. Proszę o pomoc
Pozdrawiam