Od około tygodnia zaczęły się problemy z moim autem. A dokładnie przy odpalaniu zarówno na benzynie jak i na lpg muszę odpalać go na 2 razy (przekręcić kluczyk i raz zakręcić, przekręcić kluczyk w pozycje 0 i ponownie odpalić) i wtedy odpala. Poza tym dziś zgasł mi, lub obniżały mu się obroty przy hamowaniu jak dojeżdżam do skrzyżowania, i jak tam zgasł to nic nie pomagało, musiałem dobre 2minuty kręcić, żeby w ogóle załapał i odpalił. Gdy się nagrzeje trochę to potrafi odpalać nawet normalnie, poza małym szczegółem, którym jest odpalanie zbyt wcześnie - tak jak by jakiś samozapłon, rozrusznik jeszcze dobrze nie zakręci a auto już odpala. Kompletnie nie wiem co o tym myśleć.
I jeszcze takie dodatkowe zapytanie, skąd może brać się w wydechu woda w bardzo dużych ilościach, tak, że jak paruje gdy wydech jest ciepły mam za sobą dosyć dużą białą chmurę. Sprawdzałem na języku czy to oby nie płyn z chłodnicy, ale na szczęście NIE jest to borygo.
Ostatnio dosyć często potrafią mnie także kopnąć prądem drzwi od kierowcy. Jedyne co przychodzi mi do głowy to przewody. Patrzyłem w ciemnym garażu czy nie widać gdzieś iskry, albo czy nie świecą, ale nie dopatrzyłem się takiego zjawiska. Macie jeszcze jakiś pomysł jak je dokładniej sprawdzić?
