kupilem w zeszlym roku klocki Lucas, przy powrocie od mechanika musialem mocniej przyhamowac przed skrzyzowaniem i... po 5s kleczalem przy kolach z gasnica gotowa do odpalenia, smrod i dym niemozliwy

Znalazlem jeden watek o przegrzanych klockach, czy to moze byc to ?? I co robic, jak scierac na poczatku klocki zeby nie dopuscic do ich przegrzania ?? Bo wyglada na to ze bede musial szykowac sie na wymiane ??
Pozdrawiam
