Juz wiem że nie łatwo jest się tam dostać i to rozebrać , dlatego zbieram wszelkie rady co i jak .
[mk2] Pierdzący wydech !!!
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
[mk2] Pierdzący wydech !!!
Wszystko wskazuje na to że jest nieszczelność na uszczelce między łączeniem sprężystym a kolektorem , albo na samym urządzeniu sprężystym .
Juz wiem że nie łatwo jest się tam dostać i to rozebrać , dlatego zbieram wszelkie rady co i jak .

Juz wiem że nie łatwo jest się tam dostać i to rozebrać , dlatego zbieram wszelkie rady co i jak .
No cóż , na sprzedaż
:(
:(
Ja tez walczyłem z pierdzacym wydecham w moim MKII. Najpierw myslałem ze to własnie ten łacznik lecz kolesie od wydechów mi to sprawdzili. Co sie okzałao ze to nie wina wydechu tylko uczczelki miedzy głowica a kolektorem wylotowym. Do tedo sam kolektor wymagał zeszlifowania. Podobno lubi sie odkształcac tak mi powiedizał mechanik. Po tym zabiegu wszystko ucichło 
Pozdrawiam
Pozdrawiam
[url=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=fc27abf292da2d6e][img]http://images27.fotosik.pl/126/fc27abf292da2d6em.jpg[/img][/url]
- guti
- Mistrz KieroVWnicy

- Posty: 7379
- Rejestracja: wt wrz 14, 2004 10:35
- Lokalizacja: T-Mobile
- Kontakt:
mam na to sposob tylko to jest na dwie osoby , zawiazujesz mocna linke za ta sprezyne i z drugiej strony wiazesz do kija , auto najlepiej na kanale, regulujesz sobie dlugosc linki ,noga czy jak wolisz naciagasz linke a druga osoba nakierowuje sprezyne zeby zlapala od dolu. oczywiscie jak masz wolna reke to jeszcze ustawiasz koledze wydech zeby wlazl na ten kolniez od kolektora (tzw portki
) Ktorys opisal ta metode na forum i wielka beczke piwa mu za to, bo wczesniej probowalem od gory auta , albo jak auto stalo na ziemi i grzebalem od spodu , no masakra, tego helmuty nie mogly bardziej spaprac.
Mnie puszcza na laczeniu z niby katalizatorem u mnie ,co dwa miesiace wczołguje sie pod auto i dokrecam sruby:)
Mnie puszcza na laczeniu z niby katalizatorem u mnie ,co dwa miesiace wczołguje sie pod auto i dokrecam sruby:)
Zycie jest za krótkie , zeby jezdzic DIESLEM!!


Czyli pierw mi zostaje sprawdzenie ręką gdzie dokładnie pierdzi , a potem zabawa .
Pewnie żeby ściągnąć kolektor wydechowy , trzeba ściągnąć też kolektor dolotowy , czyli roboty w *#cenzura#* .

Jak macie linka do tej porady jak ściągnąć te portki to dajcie , bo to chyba najtrudniejsza rzecz a sam za bardzo nie rozumiem jak to zrobić .

Ale będa jaja z tłumiczkiem.

Pewnie żeby ściągnąć kolektor wydechowy , trzeba ściągnąć też kolektor dolotowy , czyli roboty w *#cenzura#* .
Jak macie linka do tej porady jak ściągnąć te portki to dajcie , bo to chyba najtrudniejsza rzecz a sam za bardzo nie rozumiem jak to zrobić .
Ale będa jaja z tłumiczkiem.
No cóż , na sprzedaż
:(
:(
hmmm , lewe powietrze to raczej tylko na kolektorze dolotowym na uszczelce bo gdzie indziej to nie , ale nie widze żadnych objaw lewego powietrza .
To jest naqjbardziej słyszalne jak jade między blokami albo jakimiś blachami .
Z miłą chęcią bym odrkręcił dolot i cały wylot i wszystkie uszczelki powymieniał i pospawał tam gdzie trzeba .
Może to te blaszki co są zamontowane na wydechy tak trzeszczą ?
Najbardziej to się boje że tego nie odkręce bo śruby sa tak zapieczone że masakra .

To jest naqjbardziej słyszalne jak jade między blokami albo jakimiś blachami .
Z miłą chęcią bym odrkręcił dolot i cały wylot i wszystkie uszczelki powymieniał i pospawał tam gdzie trzeba .
Może to te blaszki co są zamontowane na wydechy tak trzeszczą ?
Najbardziej to się boje że tego nie odkręce bo śruby sa tak zapieczone że masakra .
No cóż , na sprzedaż
:(
:(
kurde teraz to juz sam niewiem troche z tropu wybiles,jesli te blaszki co dociskaja wydech z koncowko kolektora to raczej nie ona najwyzej odpadna jak beda luzne ale nie beda dzwonic moze oslona katalizatora ci dzwoni ona jest czesto naderwana i dzwoni a jest miedzy katalizatorem a podlaga i czasami siega na dol abys trawy w lesie nie zapalil.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 86 gości


