Na wolnych obrotach mocno kuleje jeden cylinder. Silnikiem trzęsie a po podłączeniu pod komputer wychodziło wypadanie zapłonu na drugim cylindrze. Po dodadniu gazu i w czasie jazdy auto chodzi normalnie, tak jakby wszystkie 4 cylindry pracowały.
Świece zostały wymienione 3 tygodnie temu (na starych świecach było tak samo). Wymieniona została cewka zapłonowa - efekt żaden. Diagnoza mechanika padła na wtrysk. W warsztacie gdzie teraz stoi auto sprowadzono nowy wtrysk (do tego silnika dostali tylko w ASO za jedyne 560 zł

Co jeszcze można sprawdzić? Padnięta uszczelka pod kolektorem ssącym i zasysanie lewego powietrza może spowodować nieprawidłowsci w pracy cylindra? Przy szybkim wciśnieciu pedału gazu słychać krótko taki
dziowny świst jakby powietrza, ale on raczej dochodzi chyba z przepustnicy.
Jakieś sugestie? Bo już mam dość tego padła. Pierwszy dzień urlopu spędziłem tym truchłem w miłym węgierskim warsztacie, po tym jak drugi cylinder odmówił współpracy nawet przy wyższych obrotach. To tam wymieniono mi tą cewkę (kasując 2 razy więcej niż zapłaciłbym za nia u nas).
I jeszcze dość istotna informacja. Mierzone ciśnienie w cylindrach i we wszystkich czterech cylindrach cisnienie równiutkie a wartości książkowe.