Mechanik polecił mi przepłukać układ specjalnym płynem i tak też zrobiłem.
Zalałem płyn , włączyłem silnik i cierpliwie czekałem . Temp.doszła do około 90 stopni , z kratek nadal dmucha zimnem.... Zacząłem wiec majstrować przy wężach od nagrzewnicy i co dziwne zauważyłem ,że jak ruszam wężem to przy samej końcówce słychać pssssst i leci ciecz ( w jednym jak i w drugim wężu dzieje się to samo) o dziwo po tym "zabiegu" zaczęło lecieć ciepłe powietrze. Pozdrawiam i proszę o opinie.
