Ssanie MKII 1,3
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
- barthetzk102
- Nowicjusz

- Posty: 39
- Rejestracja: czw sty 05, 2006 10:18
- Lokalizacja: Duszniki Zdrój
- Kontakt:
Ssanie MKII 1,3
Poczytalem pare podobnych postow, ale dalej nie wiem o co chodzi... Wczoraj po przejechaniu 60 km okazalo sie, ze nie mam paliwa!
zatankowalem prawie 8 litrow, zeby zrobic te 100 km spokojnie a tu lipa! jak dojechalem na miejsce okazalo sie, ze caly czas chodzil na ssaniu... po zresetowaniu kompa obroty spadly, ale przy ponownym wlaczeniu silnika znow nie wylaczal ssania. Czy mam cos uszkodzone? czy bledy w komputerze ktore trzeba wykasowac? czy jeszcze cos... i czy to mozliwe, ze na ssaniu az tyle spalil? czy moze jest jeszcze jakas przyczyna? na przewodach paliwowych przy silniku nic nie wycieka. Prosze o porade 
- barthetzk102
- Nowicjusz

- Posty: 39
- Rejestracja: czw sty 05, 2006 10:18
- Lokalizacja: Duszniki Zdrój
- Kontakt:
- tauka
- Forumowy spamer :)

- Posty: 2270
- Rejestracja: wt lip 26, 2005 11:29
- Lokalizacja: Nowa Sól
- Kontakt:
No to niekoniecznie musi być czujnik temp. Może to też być stycznik biegu jałowego, jezeli ci za wysokie obroty trzyma. Albo przepływomierz.
Generalnie w tym silniku (jak wiele razy już pisałem) są do sprawdzenia generalnie 4 lub 5 elementów odpowiedzialnych za prawidłowe działanie wtrysku.
Sprawdź oczywiście czujnik temp niebieski, przepływomierz, stycznik biegu jałowego i sondę lambdę.
Dodatkowo sprawdź może ci się rozsypał przyśpieszacz zapłonu i przez to więcej pali. u mnie przez ten przyśpieszacz spalanie wzrosło o 100%.
Generalnie w tym silniku (jak wiele razy już pisałem) są do sprawdzenia generalnie 4 lub 5 elementów odpowiedzialnych za prawidłowe działanie wtrysku.
Sprawdź oczywiście czujnik temp niebieski, przepływomierz, stycznik biegu jałowego i sondę lambdę.
Dodatkowo sprawdź może ci się rozsypał przyśpieszacz zapłonu i przez to więcej pali. u mnie przez ten przyśpieszacz spalanie wzrosło o 100%.
- barthetzk102
- Nowicjusz

- Posty: 39
- Rejestracja: czw sty 05, 2006 10:18
- Lokalizacja: Duszniki Zdrój
- Kontakt:
[ Dodano: Pią Lut 03, 2006 15:53 ]
powiem wam tak... okazało się, że przy takich mrozach jakie były to czynnikiem decydujacym o wyłączeniu ssania było przykrycie chłodnicy co by sie silnikl szybko zagrzal, o czym pewnie wiedzieliscie... ale kto by przypuszczał, że po przejechaniu 30 km silnik bedzie dalej zimny potem postój kilkugodzinny i spowrotem 30 km na ssaniu... ale to nie wszystko, bo okazało się,że przewód od masy prowadzący do komputera był naderwany co mechanior powiedział, że też kiedyś się komuś zerwał i brał bajury jak mały Ruski Czołg. To tyle :] no po za tym okazało się jeszcze, że opona przednia była dziurawa jak ser Szwajcarski, więc znowu koszty...
[ Dodano: Pią Lut 03, 2006 16:49 ]
aaa i jeszcze pasek alternatora sie ślizgał i przez to też mógł dużo palić... facet byłzdziwiony, że w ogóle auto mi odpala
Pozdrawiam
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 59 gości

