Wybaczcie jeśli temat się moze powtorzyć itp przyznaje się też ze nie szukałem postów odnośnie mojego problemu ale nie mam teraz czasu a jutro chce się zabrać za auto i dla pewności liczę na Wasze porady.
A więc, problem dotyczy elektryki po prostu podczas jazdy nagle zaczyna właczać i wylaczac sie radio, nastepnie przygasają światła dmuchawa ledwo chodzi itp... prosty wniosek - jazda bez prądu, a dokładniej bez ładowania. Jak zgasze auto to później nie odpali bo aku jest padnięty, zatem cały prąd łapie z niego... autko rzecz jasna dziwnie chodzi bo gaźnik elektroniczny... (kontrolka ładowania się nie włącza ale miałem raz tylko sytuacje że po odpaleniu świeciła sie ale jak pogazowałem auto to zgasła) Teraz wnioski... Moim zdaniem jest to alternator za który jutro chcę sie zabrać ale wole mieć pewność... myślalem tez o instalacji ale jeszcze jeden fakt który może wam coś rozjaśnić otóż czasem jak tak zaczyna sie dziac czyli radio światla itp jak przygazuję do 3-4 tyś to wszystko wraca do normy (czyli tak jakby alternator resztkami sił coś generował prądu) ale czasem i to nie pomaga. To chyba wszystko, sorry za taką litanie
Z góry dzieki, pozdro




