gdybym dłużej przytrzymał hamulec na prostych kołach to bym dał rade

potem trzeba lekko odpuścić hamulec żeby przód był dociążony i płynny ruch kierownicą na raz i jedziesz jak po szynach

a tak za wczesnie skręciłem koła i za słabo odpuściłem hebel - odruchowo chcesz skręcić bo zwykle się to robi na mniejszych prędkościach i wychodzi kupa
powiem tak, po takim wypadzie mam WIELKI RESPECT i szacun dla kierowców rajdowych, czy torowych... jazda ma być efektywna, a nie efektowna
generalnie
POLECAM szkołę Piotra Wróblewskiego każdemu kto chce się nauczyć podstaw sportowej jazdy samochodem i ma aspiracje do czegoś więcej niż palenie laćka spod świateł
zejście golfem (czyli autem które z założenia nie skręca - silnik od traktora przed przednią osią, sztywna belka z tyłu) poniżej 1:30 to już trzeba ostro zapier....ć dla kogoś kto jedzie tam pierwszy raz i nie ma dobrego toru jazdy, potem urwanie każdej sekundy to mozolny trening i doskonalenie techniki ...
choć muszę powiedzieć że przy odpuszczaniu gazu robił się nadsterowny i w odróżnieniu od Kubicy nie narzekałem na balans golfa
ja na pewno jeszcze tam wróce, żeby zrobić jakieś 1:27 bo wiem ile razy przypałowałem

na razie zdarłem trochę pirelki na bokach a nie jak zwykle na powierzchni
