Słaby, gaśnie
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
Słaby, gaśnie
Witam!
Z góry przepraszam za wszelkie błędy w opisie, ale temat samochodów jest mi całkowicie obcy, nie znam sie na tym wcale, więc liczę na wasze zrozumienie!
Mam Golfa II, rocznik 1990, 1.3 benzyna. Lubie ten samochód bardzo, nie mam zamiaru go na razie zmieniać, ale od ponad roku borykam sie z pewnymi problemami, na które okoliczni "mechanicy" nie znaleźli rady.
Postaram sie pokrótce opisać w czym rzecz: po odpaleniu samochodu i przejechaniu kilku kilometrów auto słabnie, ma problemy z wyjechaniem pod górkę, naciskając pedał gazu słyszę tylko jakieś "puf, puf, puf", a na każdym skrzyżowaniu gdzie potrzebne jest zatrzymanie sie gaśnie. Nie ma problemów z ponownym zapaleniem, ale na kolejnym skrzyżowaniu jest to samo. Co najgorsze nie dzieje się tak zawsze, a ja nie mam pojęcia czym to jest spowodowane.
Dziś na ten przykład przejechałem rano trasę 150km. Po ok. 40 samochód zaczął słabnąc, znów to charakterystyczne "puf, puf, puf" przy wciskaniu gazu. Wtedy jedyna radą jest się zatrzymać na chwilę - minuta, dwie - i jechać. dalej. Auto po ponownym odpaleniu działa, ale już coraz krócej, po kolejnych 20km mam to samo. Zatrzymuje się i robie kolejnych 20km. To okropnie wnerwiające. Oczywiscie na każdym skrzyżowaniu samochód zdycha. W ciągu 150km trasy musiałem robić 4 postoje.
W zeszłym roku kiedy sie to zaczęło było jeszcze gorzej, dochodziło do tego, że po 5-10km samochód słabnął i gasł sam. jeden człowiek podpowiedział mi żebym wyczyścił bak, bo może jakieś brudy sie tam zbierają, zrobiłem to, było troche lepiej, ale nigdy nie przestało mi sie to przytrafiać, a teraz znów jest coraz gorzej.
Dodam jeszcze, że inne pomysły mechaników to : aparat zapłonowy, kabelki do tegoż, sprzęgło. Wszystko mam wymienione.
POMOCY!
Jeszcze raz przepraszam za mało techniczny opis wszystkiego, ale naprawde jestem kompletnym laikiem w tych sprawach.
Z góry przepraszam za wszelkie błędy w opisie, ale temat samochodów jest mi całkowicie obcy, nie znam sie na tym wcale, więc liczę na wasze zrozumienie!
Mam Golfa II, rocznik 1990, 1.3 benzyna. Lubie ten samochód bardzo, nie mam zamiaru go na razie zmieniać, ale od ponad roku borykam sie z pewnymi problemami, na które okoliczni "mechanicy" nie znaleźli rady.
Postaram sie pokrótce opisać w czym rzecz: po odpaleniu samochodu i przejechaniu kilku kilometrów auto słabnie, ma problemy z wyjechaniem pod górkę, naciskając pedał gazu słyszę tylko jakieś "puf, puf, puf", a na każdym skrzyżowaniu gdzie potrzebne jest zatrzymanie sie gaśnie. Nie ma problemów z ponownym zapaleniem, ale na kolejnym skrzyżowaniu jest to samo. Co najgorsze nie dzieje się tak zawsze, a ja nie mam pojęcia czym to jest spowodowane.
Dziś na ten przykład przejechałem rano trasę 150km. Po ok. 40 samochód zaczął słabnąc, znów to charakterystyczne "puf, puf, puf" przy wciskaniu gazu. Wtedy jedyna radą jest się zatrzymać na chwilę - minuta, dwie - i jechać. dalej. Auto po ponownym odpaleniu działa, ale już coraz krócej, po kolejnych 20km mam to samo. Zatrzymuje się i robie kolejnych 20km. To okropnie wnerwiające. Oczywiscie na każdym skrzyżowaniu samochód zdycha. W ciągu 150km trasy musiałem robić 4 postoje.
W zeszłym roku kiedy sie to zaczęło było jeszcze gorzej, dochodziło do tego, że po 5-10km samochód słabnął i gasł sam. jeden człowiek podpowiedział mi żebym wyczyścił bak, bo może jakieś brudy sie tam zbierają, zrobiłem to, było troche lepiej, ale nigdy nie przestało mi sie to przytrafiać, a teraz znów jest coraz gorzej.
Dodam jeszcze, że inne pomysły mechaników to : aparat zapłonowy, kabelki do tegoż, sprzęgło. Wszystko mam wymienione.
POMOCY!
Jeszcze raz przepraszam za mało techniczny opis wszystkiego, ale naprawde jestem kompletnym laikiem w tych sprawach.
Ostatnio zmieniony ndz lis 09, 2008 12:05 przez ccc, łącznie zmieniany 1 raz.
Moim zdaniem to nie rozrząd, przy rozrządzie powinno być cały czas coś nie tak a nie po iluś tam km. Ale prawdę mówiąc może to być wszystko. Może komputer ? Może filtr paliwa albo powietrza ? Ewentualnie któryś z czujników. Jeśli nie bardzo znasz się na samochodach to proponował bym wybrać się do jakiegoś dobrego mechanika. Wiem, że to kosztuje ale lepiej wydać raz a więcej i mieć spokój niż klika razy mniej jeździć do "Józka w stodole" a i tak g***o pomaga. Tak swoją drogą to gratuluje cierpliwości bo ja bym nie potrafił jeździć rok czasu takim samochodem.
filtr paliwa i powietrza wymieniony już był niedawno - nie pomogło
co do mechanika - pojechałbym do takiego dobrego - ale GDZIE TAKIEGO ZNALEŹĆ?
co do cierpliwości - to nie tak, ja nie mam cierpliwości w ząb - tyle, że to dzieje się jak jadę w dłuższe trasy i to nie zawsze. Na co dzień robie takie krótkie trasy do 50km i wtedy nic sie raczej nie dzieje, ale w ciągu ostatniego miesiąca/dwóch zrobiłem 11 razy dłuższą trase po 200km. i to przytrafiło się 3-4 razy, pozostałe wypady OK
no i rzecz najważniejsza co do cierpliwości - od wiosny był z tym spokój, teraz się coś znów zaczyna dziać, nie wiem czy temperatura na zewnątrz może miec na to wpływ, ale samochód jest niegarażowany i wszystkie problemy zaczęły się w zimie zeszłego roku - potem wiosna lato spokój w miare - i teraz znów
co do mechanika - pojechałbym do takiego dobrego - ale GDZIE TAKIEGO ZNALEŹĆ?
co do cierpliwości - to nie tak, ja nie mam cierpliwości w ząb - tyle, że to dzieje się jak jadę w dłuższe trasy i to nie zawsze. Na co dzień robie takie krótkie trasy do 50km i wtedy nic sie raczej nie dzieje, ale w ciągu ostatniego miesiąca/dwóch zrobiłem 11 razy dłuższą trase po 200km. i to przytrafiło się 3-4 razy, pozostałe wypady OK
no i rzecz najważniejsza co do cierpliwości - od wiosny był z tym spokój, teraz się coś znów zaczyna dziać, nie wiem czy temperatura na zewnątrz może miec na to wpływ, ale samochód jest niegarażowany i wszystkie problemy zaczęły się w zimie zeszłego roku - potem wiosna lato spokój w miare - i teraz znów
- Lipek81
- Mistrz KieroVWnicy

- Posty: 4677
- Rejestracja: czw gru 01, 2005 12:20
- Lokalizacja: Pruszcz Gdański
- Kontakt:
- może tu chodzi o wilgoć - a jeżeli wilgoć, to przewody, kopułka i palec są na to bardzo podatne. Ale z drugiej strony wtedy z rana cięzko by palił.ccc pisze:no i rzecz najważniejsza co do cierpliwości - od wiosny był z tym spokój, teraz się coś znów zaczyna dziać, nie wiem czy temperatura na zewnątrz może miec na to wpływ, ale samochód jest niegarażowany i wszystkie problemy zaczęły się w zimie zeszłego roku - potem wiosna lato spokój w miare - i teraz znów
- naprawa, odnowa i budowa od podstaw wiązek elektrycznych (także clean look);
- swapy silników;
- inne nietypowe usługi elektryczne, których warsztaty nie robią, albo biorą za nie kupę kasy :D
BARDZO niskie ceny, staranne wykonanie - szczegóły priv.
- swapy silników;
- inne nietypowe usługi elektryczne, których warsztaty nie robią, albo biorą za nie kupę kasy :D
BARDZO niskie ceny, staranne wykonanie - szczegóły priv.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 87 gości





