Mój problem dotyczy Golfa II 1.8 90kM, wtrysk, LPG. Symbol silnika to chyba RP (ale nie jestem pewien).
Problem: Wsiadam rano do samochodu i odpalam silnik (zero problemów, pali jak marzenie), wyjeżdżam z parkingu i jadę jakieś 200 - 300 metrów dojeżdżam do skrzyżowania i tu nagle silnik nagle dusi się i gaśnie (zimny silnik nie zdążył się przełączyć na LPG). Pcham go do zatoczki autobusowej i tu próbuję go odpalić. I tak siedzę i kręcę, kręcę, chełtam i chełtam. I nic. Rozrusznik kręci aż miło (aku nowy i zdrowy) a silnik nie chce zaskoczyć. Tak na benzynie jak i na gazie ta sama reakcja. I tak przez 15 minut. I nagle jest silnik zaczyna łapać. Odpalam, daję większe obroty, sprzęgło, wrzucam jedynkę chce ruszyć i ... zdechł
I co tu robić - proszę o pomoc!


