Jak wyciszyć zawieszenie?
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
Jak wyciszyć zawieszenie?
Witam, zastanawia mnie i to bardzo co można zrobić w golfie II, żeby wyciszyć trochę pracę zawieszenia. Zaznaczam od razu, że jest po całkowitej regeneracji tzn wymienione zostały amory z przodu gazowe Bilstain B4 z tyły Kayaba olejowe niestety.. łożyska amortyzatorów, wszystkie silent-blocki (oprucz tych na tylnej belce ale te są dobre) raczej możliwe bo Febrii, nowe opony Fulda Ecocontrol r13 175/70 (bo silnik to 1.3i) wszystkie łożyska w kołach (z przodu FAG z tyły badziewie jakies) zrobiona została geometria zawieszenia i jest świetnie jak na golfa II to super się prowadzi, ale przy jeżdzie po nierównościach nawet przy chropowatym asfalcie drgania i hałas przenoszą sie na nadwozie i poprostu jest głośno, a od czsu do czsu nawet jakiś rezonans się rozejdzie po budzie jak się wpadnie w serie nierówności. Zastanawiamnie którędy to się przedostaje na nadwozie przez silent-blocki raczej nie. Pewnie przez amortyzator może trochę, a napewno przez sprężynę dlatego wpadłem na pomysł, żeby ją wytłumić np. naciągając na nią kilka warstw rur termokurczliwych.. Dlaczego w II nie może być tak jak w np w Passacie B5
No dobra chociaż jak w Golfie IV, czy jest to kwestia wygłuszeń nadwozia czy zawieszenie jest tam inaczej zrobione..
Ostatnio zmieniony sob sie 30, 2008 09:58 przez macosmail, łącznie zmieniany 1 raz.
Macos
Tak wiem, że takiego poziomu wytłumienia nie osiągne, ale chociaż trochę żeby było lepiej. Zastanawia mnie w jakim stopniu na hałas z zawieszenia wpływa takie wygłuszenie jakie stosuję sie do car audio? Oprucz wygłuszenia dzwi mógłbym dać jeszcze jakies maty pod wygładzine podłogową od strony kierowcy już coś takiego jest fabrycznie, ale można to uzupełnić np położyć ją na nadkola i ten patent z rurkami termokurczliwymi na spręzynach, co Wy na to?
Macos
- Maćkooo
- Forumowy spamer :)

- Posty: 2032
- Rejestracja: pn cze 25, 2007 11:39
- Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Ja powiem tak :Z pustego nawet i Salomon nie naleje". Golf 2 niestey jest juz stary. Stary to nie znaczy do kitu. To dobre auto ale lata robią swoje. Zawieszenie może i na początku jego życia nie było tak głośne , ale minęło wiele lat i jeszcze więcej auto to pokonało kilometrów. Pewnie i trochę można na tym polu zrobić. Szczególnie smarując odpowiednie części. Kiedys wpadł mi do ucha pewien pomysł. Ktos podkładał gumy pod sprężyny amorów. Nie mam pojecia czy to zadziała ale zawsze mozna spróbować. To nie az tak duzo roboty. Sadze ze wszelkie maty i wygłuszenia nie maja sensu. Rama takze musi pracowac wiec nie warto sie za to zabierac. Oczywsicie nie warto jezdzic na zbytnio napompowanych oponach. To z pewnością nieco złagodzi hałasy. To pewnie bedzie wszystko co wymysliłem.
Pomagają Tobie , pomagaj innym - pisz jak rozwiązałeś swój problem.
Zawsze do przodu :D
http://pl.youtube.com/watch?v=eT0MHN827hs&feature=related
Zawsze do przodu :D
http://pl.youtube.com/watch?v=eT0MHN827hs&feature=related
moim zdaniem i tak dużo wymieniłeś, jeżeli o hałas w samochodzie to mam ten sam problem jak wszyscy posiadacze tych modeli, niestety konstrukcja zawieszenia jest przestarzała i nie zrobisz wiele też mi się telepie buda i czasem straszny rezonans się niesie a zwłaszcza jak się wjedzie na "kocie łby" to już jest masakra 
JA zauwałyłem jedną prawidłowość jeśli chodzi tłumienie drgan z nawierzchni. A mianowicie w autach dość starych o bardzo prostym zawieszeniu ( z przodu klasyczny MC pherson, z tyłu sztywna belka) takich jak astra I, golf 2 czy 3 i tym podobne, lepiej sprawdzają sie porządne amory olejowe niz gazowo-olejowe. Oczywiście auto na zwykłych olejowych moze bardziej sie buja, moze nie trzyma sie tak drogi ale amory takie lepiej wyłapują te nierówności. Olejowo-gazowe są zawsze twardsze i przy starym prostym zawiasie w aucie poprostu trzęsie. A w nowych autach o skomplikowanym zawiasie wielowachaczowym raczej w standardzie juz wystepują tylko amory olejowo-gazowe, które z dobrym zaawieszeniem tłumią bardzo dobrze. Kiedyś byłem w szoku jak przejechałem sie astrą I po remoncie zawieszenia , były tam właśnie załozone amory kayaba premium i auto poprostu płynęło.Innym razem zakładając do astry II amory kayaba excel-G, poprosty sie rozczarowałem, auto było poprostu sztywne i nierówności nie były za dobrze tłumione. Takze kazdy ma wybór czy dobre trzymanie i gorszy komfort lub większe przechyły i bardziej miękko pracujące zawieszenie.
macosmail napisałeś ze z tyłu maSZ "NIESTETY" amory olejowe. Zauważ ze gdy twoje auto zjeżdzało z tasmy prosukcyjnej to nikt to aut tej klasy nie zakładał amorów olejowo-gazowych, i z przodu i z tyłu były zwykłe olejówki, a twój wozik o czywiście ze wtedy był nowy bo to podstawa ale tłumił drgania o niebo lepiej niz teraz i to na zwykłych olejakach.
macosmail napisałeś ze z tyłu maSZ "NIESTETY" amory olejowe. Zauważ ze gdy twoje auto zjeżdzało z tasmy prosukcyjnej to nikt to aut tej klasy nie zakładał amorów olejowo-gazowych, i z przodu i z tyłu były zwykłe olejówki, a twój wozik o czywiście ze wtedy był nowy bo to podstawa ale tłumił drgania o niebo lepiej niz teraz i to na zwykłych olejakach.
Ostatnio zmieniony sob sie 30, 2008 21:36 przez szatanek, łącznie zmieniany 1 raz.
- prezesik25
- VWGolf.pl Killer

- Posty: 2901
- Rejestracja: pn gru 11, 2006 21:37
- Lokalizacja: ELE Łęczyca
- Kontakt:
Dokładnie najbardziej słyszalne w tym całym hałasie są odgłosy toczenia się opon po nierównej jezdni i problem leży w tym, że to wszystko przedostaje się na nadwozie. Pracy samego zawieszenia praktycznie nie słychać. A co do tych amortyzatorów olejowych to napisałem niestety bo teraz przód stoi wyraźnie wyżej niż tył, a to nie sprzyja bezpiecznej jeźdze, narazie tak jeżdze, ale będe musiał coś z tym zrobić, albo gaz do tyłu albo minimalnie obniżyć przód i chyba wybiorę tą drugą opcję.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Macos
Takie zabiegi jak obnizanie zawiasu czy spotrowe amory napewno nie wpłyną pozytywnie na tłumienie drgan.
Prezesso chcesz cos popracic zmien opony, wielosezonówki potrafia w lecie huczec jak cholera, miałem kiedys nawigatory i był to szajs po całości, huczały na suchym a w zimie nie było to co na zimówkach. opony to podstawa jeśli chodzi o hałas przy toczeniu.
Prezesso chcesz cos popracic zmien opony, wielosezonówki potrafia w lecie huczec jak cholera, miałem kiedys nawigatory i był to szajs po całości, huczały na suchym a w zimie nie było to co na zimówkach. opony to podstawa jeśli chodzi o hałas przy toczeniu.
Ostatnio zmieniony ndz sie 31, 2008 11:48 przez szatanek, łącznie zmieniany 1 raz.
-
MarcinWLKP
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 106 gości




