Leon_Wechtel, myślę że składanie Babci może i nawet 2 latka potrwać , ale to nic mam czas
Semianek, powiem Ci ze gdyby blacharka była w gorszym stanie to nie zdecydowałbym się na robienie tego samochodu. Moja Babcia jest z Wolfsburga i chyba dlatego jest tak dobra blacha. Co do prac to faktycznie wszystko robię sam , takie zresztą miałem założenie

Lakierował też będę sam , zrobiłem sobie sam kompresor do pistoletów lakierniczych i po próbach lakierownia na drzwiach do garażu koledzy stwierdzili że nawet nieźle mi to wychodzi skutkiem czego było pozwolenie na lakierowanie fragmentów ich aut , a ostatnio nawet polakierowałem calutkie Kawasaki
Co do drzwi to będę zmieniał je na te z pełną szybą.
[ Dodano: Nie Lip 27, 2008 12:37 ]
Przygotowałem komorę silnika do wsadzenia nowego serducha
Żadne ze zdjęć nie oddaje prawdziwego koloru lakieru
Zacząłem szykować silniczek do podłączenia skrzyni biegów i trafiłem na problem z typem sprzegła:
a moja skrzynia potrzebowała takiego
stare sprzęgło z JP się nie nadawało , miało średnice tylko 180 mm i na dodatek było zużyte na maxa . Po dłuższych poszukiwaniach zakupiłem cały nowy komplet Sachs o średnicy 200 mm za niewielką cenę . Co prawda wolałbym żeby to było 210 mm ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma
Zamontowałem skrzynie do silnika
no i wreszcie zamontowałem nowe seducho do Babci
Próbowałem odpalić silnik " na krótko" ale rozrusznik ani drgnął , a na stole jak go sprawdzałem działał. Po dłuższym zastanowieniu i sprawdzeniu kilku rzeczy okazało się że wszystkiemu winne jest malowanie silnika, ładnie odizolowało masę od rozrusznika. Po usunięciu usterki rozrusznik zakręcił

Podłączyłem paliwo na krótko i zacząłem odpalać silnik. Po prawie półtora minutowym kręceniu rozrusznikiem silnik puścił kilka czarnych kłębów dymu i zaczął pracować. Pracuje w miarę równo ale trzeba go wyregulować no i podpiąć rurę od turbiny. Turbinka kręci się i nawet mocno dmucha a co najważniejsze to nie pluje olejem
