Rozrusznik Hitachi i problem z zapalaniem

Masz problem ze swoim VW?
Napisz tutaj co go boli :)

Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP

Awatar użytkownika
Lipek81
Mistrz KieroVWnicy
Mistrz KieroVWnicy
Posty: 4677
Rejestracja: czw gru 01, 2005 12:20
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Rozrusznik Hitachi i problem z zapalaniem

Post autor: Lipek81 » wt maja 27, 2008 22:21

Właściwie to już chyba od roku mój Golfik ma problem z rozrusznikiem. Objawia się to tym, że czasami rozrusznik nie chce kręcić. Początkowo myślałem, że to tylko luźny konektorek przy rozruszniku (ten od stacyjki), bo gdy wystąpił ten problem, wystarczyło nim poruszać i samochód zapalał. Po jego podgięciu problem ustał. Ale ostatnio znowu się powtarza. Ruszanie konektorkiem nic nie daje. Objaw jest taki, że rozrusznik po prostu nie kręci. Rozebrałem go, myśląc, że to szczotki, ale okazało się, że szczotkom jeszcze dużo brakuje do końca.
Druga opcja to tulejki - ale, no właśnie - gdyby to były one, to przynajmniej byłoby słychać pykanie elektromagnesu. A to czy "pyka" w chwili kiedy nie chce zakręcić jest dość trudne - ja tym samochodem jeżdżę sporadycznie, klilka razy rozrusznik nie chciał zakręcić, ale wydaje mi się, że wtedy też nie pukał elektromagnes. Częściej samochodem jeździ moja dziewczyna i ona twierdzi, że czasami pyka (ale mimo to nie kręci), a czasami nie - ale wiecie, to jest dziewczyna....
Ogólnie stwierdzenie czy pyka, czy nie jest dośc trudne - problem raz jest, raz go nie ma - czasami przekręcę kluczyk raz- nie pali, za drugum razem zapali, a czasami moja dziewczyna musiala wracać z pracy na piechotę. Bywa, że przez kilka dni jest spokój.
Wspomnę, że kostka stacyjki jest nowa.
Co to może być?
Konektorek przy rozruszniku już czyściłem i niedawno doginalem drugi raz, żeby ciężej wchodził.
Wymieniłbym elektromagnes, ale czy znacie jakiś zklep, gdzie można kupić części do tego rozrusznika (hitachi)? Pytałem się u siebie, to nie mieli.


- naprawa, odnowa i budowa od podstaw wiązek elektrycznych (także clean look);
- swapy silników;
- inne nietypowe usługi elektryczne, których warsztaty nie robią, albo biorą za nie kupę kasy :D
BARDZO niskie ceny, staranne wykonanie - szczegóły priv.

Awatar użytkownika
grandi
Lord GTI
Lord GTI
Posty: 3831
Rejestracja: śr lut 07, 2007 02:04
Lokalizacja: Boat city
Auto: Octavia
Silnik: AQY

Post autor: grandi » śr maja 28, 2008 08:19

Z tego co piszesz wynika że zawiesza się na tulejkach


...wiesz co jest szykiem , jeździć klasykiem a nie plastikiem...

Temat o moim golfie viewtopic.php?f=87&t=519932" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
ppoll27
Forum Master
Forum Master
Posty: 1269
Rejestracja: ndz sty 08, 2006 21:17
Lokalizacja: Kraków

Post autor: ppoll27 » śr maja 28, 2008 12:09

tymczasowy "workaround" : wrzuć jej młotek do bagażnika i pokaż gdzie ma uderzyć jak nie pali ;)


TDPower

Awatar użytkownika
tazia85
V.I.P.O.V.A.
V.I.P.O.V.A.
Posty: 40
Rejestracja: czw lip 05, 2007 09:18
Lokalizacja: Tazmania
Kontakt:

Post autor: tazia85 » śr maja 28, 2008 12:12

Lepiej od razu kup rozrusznik boscha i zamontuj bo sam automat do hitachi kosztuje 120zł !!!!!! A za boscha rozrusznik używany, a dobry zapłacisz max 100zł.


[url=http://www.fotosik.pl][img]http://images45.fotosik.pl/231/e4771c85064be577.jpg[/img][/url]

Awatar użytkownika
Lipek81
Mistrz KieroVWnicy
Mistrz KieroVWnicy
Posty: 4677
Rejestracja: czw gru 01, 2005 12:20
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Post autor: Lipek81 » czw maja 29, 2008 08:46

ppoll27 pisze:wrzuć jej młotek do bagażnika i pokaż gdzie ma uderzyć jak nie pali
- pokazałem, gdzie ma uderzać :) Tak waliła kluczem do kół, że taraz cały rozrzusznik jest poobijany.... Ona to robiła na zasadzie - nie pali, więc trzeba walić mocniej....
Ba, wczoraj przez telefon nauczyłem ją odpalać "na krótko", zwierając kluczem do mieszkania co trzeba... I właśnie jak odpala się na krótko, to nie ma żadnego problemu.
Wczoraj nim trochę jeździłem i też miałem przygodę, że nie kręcił. Okazało się, że elektromagnes jednak nie dzała. Te pykanie, które czasa mi słyszała moja dzewczyna to była przepustnica wstępna(mam gaźnik 2EE).
Wczoraj chyba doszedłem, co jest nie tak - wymieniłem ten konektorek, bo myślałem, że może on już jest zaśniedziały i gdy odcięłem stary i odizolowałem przewód okazało się, że tan miedziany drucik jest cały pognity - czarny. Wydaje mi się, że to jest przyczyną. Obcięłem przewód trochę dalej - i to samo. To, co odizolowałem, oczyściłem papierem ściernym i założłem nowy konektorek. Dziś z rana zapalił... Zobaczymy, co bedzie dalej.... Ciekawe, na jak długim odcinku ten przewód jest pognity....


- naprawa, odnowa i budowa od podstaw wiązek elektrycznych (także clean look);
- swapy silników;
- inne nietypowe usługi elektryczne, których warsztaty nie robią, albo biorą za nie kupę kasy :D
BARDZO niskie ceny, staranne wykonanie - szczegóły priv.

Zablokowany

Wróć do „Techniczne (archiwum)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 71 gości