Problem jest taki: musiałem na szybko kupić jeden reflektor, na giełdzie. Nie było jak porównać z autem, poza tym używek oryginałów hella nie było zbyt wielu. Auto ma 7,5 roku, 130 tys.km. Po przyrównaniu do drugiego starego ten "nowy" wygląda znacznie lepiej, odprysków ma trochę mniej, ale moim zdaniem nie to je od siebie odróżnia: jest czystszy od środka. Lustra żarówek oba mają idealne, ale już w przestrzeniach między nimi i jakby na szkle od wewnątrz ta "moja stara" wygląda jakby nie myte latami okna na melinie

Głupio to wygląda, nie wiem sam czy gorzej na parkingu czy na drodze...
Choć o lampach sporo na forum jest, to wszyscy piszą że chcą się tych odprysów pozbywać. Nie będę raczej ryzykował demontażu lampy i wkładania szkła do gorącej wody, by pękło. A może ktoś działał na tym polu w jakimś zakładzie regeneracji lamp? Poradźcie coś...