z racji wolnej chwili posluzylem sie swietnym opisem kolegi Daros i wzialem sie za czyszczenie rozrusznika, poniewaz czasami nie odbijal i przez chwilke "buczal" po odpaleniu. Wyjalem rozrusznik, bylo troche zachodu bo sruby nie ruszane przez wieki-a tu niespodzianka
Nie moge zdlac tej oslony
poniewaz koncowka oski wirnika nie chce przejsc przez tulejke
Takze nie moge zdjac bendiksa bo sruby sa tak zapieczone ze srubokretem to moge sobie...To mnie martwi poniewaz buczenie to moze byc wlasnie to
Takze nie moge sciagnac tej pokrywki
czym to najlepiej zrobic???
Co radzicie,jestem wdzieczny za kazda pomoc, bo nie bardzo mi sie widzi jutro wizyta u mechanika&kleska na mecie :green_fuck:
Dzieki i pozdrawiam
