Było to dawno, dawno temu, kiedy w mojej głowie gościły tylko golfy MK1




ale jak widać po roku użytkowania debil bo inaczej nie da się tego nazwać wyjechał mi i najlepszym i najbezpieczniejszym manewrem było to:


Skutki były na tyle duże, że nie remontowałem auta, a w sądzie walczyłem osiem miesięcy. Odszkodowanie dostałem i byłem HAPPY.
Aby szybko zacząć zarabiać na życie i auto (kameleon) zakupiłem od znajomego jego MK2 GT z silnikiem RP. Jakoś nie miałem czasu zamieścić tematu o nim na forum, ale jak kupiłem auto miało nałożony lakier czarny perłowy poliuretanowy. znawcy lakiernictwa wiedzą, że nie ma gorszych lakierów i faktycznie bo klar zaczął schodzić z całego auta. Tak mnie to podbudowało, że auto przelakierowałem na czarny kolor z perłą z palety mercedesa z 2007 roku. Potem przyszła kolej na gwint KW W2, kierownice małą RAID 30 i felgi alu Schmidt ML w rozmiarze 7J15 ET 12!!! oraz rost maskę:



Potem były super lekkie felgi 15 calowe Centra z oponami 145/65R15 i 195/50R15, które widać na aucie za tymi brzydkimi


Autem cieszyłem się aż do dnia 20 lutego tego roku. Jadąc sobie z Gwintem do MK1 z Andrespola koło Łodzi jakiś debil bo inaczej nie da się tego nazwać wyjechał mi na skrzyżowaniu polonezem. Miałem na liczniku około 100km/h. Szczęście w nieszczęściu Tazia trafiła do szpitala tylko na dwa dni ale nic się jej nie stało, ja cały, klienci z poloneza też:

Polonez położył się na boku tylko dlatego, że zatrzymał się na barierce. Gdyby jej nie było to leżał by na dachu


Dwie podłużnice walnięte tak bardzo, że nie ma co zabierać się do roboty. Jako, że ja znowu bez auta nie mogę żyć to zakupiłem na aukcji z allegro takie coś co miało w tytule MK2 GTI czarna perła. Jak tylko się dodzwoniłem do właściciela to długo się nie zastanawiałem i pojechałem wieczorem oglądać auto. Lakierować umie, mechaniki się nie boję więc mówię sobie co by to nie było to go biorę. Drogo było ale warto było wyładować za niego kasę jaką właściciel chciał:







Nieco o aucie. Jest to MK23 GTI z silnikiem PF czyli 107KM, skrzynia jest długa i na dziadowej instalacji gazowej spokojnie jeździ się 190km/h przy spalaniu falującym od 11 litrów Podtlenku LPG do 14,5 litra podtlenku LPG. Auto ma klime, elektryczne RECARO[ale fotel kierowcy jest poprzedzierany na boczku i na siedzeniu], piękne


A teraz do dzieła. Poprzedni golf w tym sezonie miał dostać piękny lakier czarny matowy dwu składnikowy firmy Spies Hecker. Lakier trafi więc na tego golfa:

Przy okazji sprzedaży nie potrzebnych elementów z auta widok mój zaskoczony został stanem tylnych rantów błotników bo kiedyś miły niemiec chciał mieć szerokie kola o niskim ET więc zdewastował golfa tak, że nie obędzie się bez:

Kierownicą się źle kręci, więc zastąpi ją moja malutka i milutka:

Ale to dopiero jak uporam się z wymianą przekładni kierowniczej bo ma luzy. Biegi też przyda się uprecyzyjnić i w tym celu został zakupiony zestaw regeneracyjny kompletny oraz lampy przednie CLEAR autopala bo szkoda na razie kasy na inne:

W środku nieco odmiany zawita i na początek oprócz kierownicy zawitają pasy z 20 jahre edition:

Jak wiadomo jestem wulkanizatorem więc bez odpowiednich felg się nie obędzie. Na jednej aukcji upolowałem bardzo tanio takie ładne JDMowe felgi KOSEI kute w całości na zimno. Śruby już się do nich robią, dostaną nowy lakier i ranty będą wypolerowane:


Opony już się zamówiły w rozmiarze 195/45R15 i na nie czekam. Aby auto sprawniej oddychało od wujka odkupiłem filtr stożkowy, a na aukcjach kupiłem BLOSa:

Auto ma być polakierowane w całości do maja ale z tym różnie może być bo mogę znowu wyjechać za granicę za mamoną. Dla tych, którzy interesują się losem kameleona piszę, że przy nim dłubę ale bardzo mało. W tym roku będzie lakier i silnik w komorze. Reszta przez zimę i na przyszły sezon auto wyjedzie już o własnych siłach z garażu.
Pierwszą naprawioną usterką była wymiana przekładni kierowniczej, która miała już spory luz choć nie ciekła. Tu podziękowania za pomoc i użyczenie kanału dla ABRAMA_TJE. Później zrobiła się redukcja do zamontowania stożkowego filtra powietrza:


W wolnej chwili zacząłem kminić nad moimi felgami i kupiłem nowe opony w rozmiarze 195/45R1r. Jedni je chwalą inni mnie strofują, że takie felgi JDM to tylko do hondy, a przecież porsche też felg do golfów nie robił :green_fuck: :

Jako, że ostatnimi czasy parkuję w każdy weekend w Kielcach pod blokiem zakupiłem centralny zamek i alarm:

Pojechałem też po lepsze hamulce na przód bo 239mm to nawet dla mnie za mało:


Nie patrząc na panów z ubezpieczalni wyjąłem gwint z mojego rozbitka i zapodałem do obecnego auta. I tak jeszcze nakrętki się opuści ale to w miarę upływu czasu bo przecież mamy drogi jakie mamy:

Potem kupił się wydech końcowy dedykowany SUPERSPRINTA, ale fotki na tej stronie wam nie pokażę, poszukajcie, a znajdziecie. Żeby koła pasowały do auta LEON 013 i PRZEM_SD postanowili mi pomóc i zaczęli matowić blachy do wspawania:

Przybyły też śruby do alu i można było zacząć wreszcie jeździć na normalnych dla letnich warunków kołach:



Hamulce się skończyły regenerować i można było zamontować. Różnica jest olbrzymia, jak już wcześniej pisałem gwint powędrował niżej, ale fotki wam nie pokażę bo jest na serwerze forum, a post jest z dnia 15 maja 2008. Zakupiona została rozpórka z G60 i baran supersprinta pod silniki 8V, ale ten stuff już sprzedany bo kilka zł wpadło, a pod maskę powędruje coś innego i żaden diwajs nie podejdzie









Potem najlepsza część po przygotowaniu auta








1 lipca w kilka osób i z przyczepką pojechaliśmy po nowe acz kolwiek nadszarpnięte mocną nogą serce do auta. Władowaliśmy nowy nabytek w kilka osób i oddaliliśmy się do mnie:

A kilka dni później przyjechał wujek z Anglii i przywiózł kilka fantów do trzech aut:

Miał być jeszcze pakiet GTI w kolorze i zrobiona tylna klapa ale do zlotu w Ujeździe już się nie wyrobiłem i auto pojechało na niego tak:

