spory luz w tylnym prawym kole
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
spory luz w tylnym prawym kole
witam dzis jak wracalem do domu wsiadam w auto ruszam jade jakis kawalek i zacynam sie wsluchiwac w dziwny odglos ktorego wczesniej nie slyszalem (moze dlatego ze radyjka sluchalem) poczatkowo myslalem zeto gume zlapalem bo taki to wlasnie odglos to bicie wydaje zatrzymalem sie patrze a tu flaka nie ma , mysle sobei co jest grane wsiadam ruszam chlapie wjerzdzam na asfalt rowny jak stol chlapie depnolme go do 120 jak by cisej sie zrobilo, nie jest to glosne chlapanie ale pierwsze z czym mi si eskojarzylo to ze gume zlapalem , dojechalem do domu i sprawdzilem cisnienie na *#cenzura#* oponie bylo 2.0 z tylu no to dozucilem do 2.2 bo z prawej tyle bylo ale czy to mogl byc powodem takiech chlapania ? gluchego biciajeszcze wczoraj tego nie bylo, jak samochod stal na ziemi zlapalem za gore kola i poruszalem jest lekki luz ale to tak samo ma lewe jak i prawe , kolego mowi ze to mzoe lozysk mi padlo ? ale czy przypadkiem lozyska nie szumia ?? czy tez tak chlapia jak peknieta opona ? koledzy prosze o pomoc 
Ostatnio zmieniony sob mar 01, 2008 23:00 przez falla_x, łącznie zmieniany 4 razy.
oponki sa ok zdejmowalem dzi i patrzylem czy nie ma jakies babla zreszta dzien wczesniej bylo ok, poruszalem troche kolem i jest nieiwelki luz jak zlape kolo u dolu i gorze i zaczynam ruszcz to luz jest tyle ze taki niewielki, jak by to byla tuleja metalowo gumowa w belce to czym by sie to objawialo? amorki mam w miare nowe i odboje tez bo tak to wyglada jak by np. kolo podskakiwalo do gory jak by amorek nie pracowal, ale np. jak jade po dziurach to nic sie w zawieszeniu nie dozywa, a jak jade po idealnie plaskiej powierzchni to slychac telepanie takei chlap chlap
łożyska wcale nie muszą szumiec by paść. u mnie własnie tak było. jeździłem sobie i nic nie szumiało. razu pewnego cos zaczeło huczec jakby guma i troche chrobotac. później ustało. miałem kawał do domu wiec powoli jechałem i tak z 5 km od chaty zaczeło mocno bić. dojechałem patrze a tu luz spory na kole (dodam ze 6 miesieczne łożysko) dojechałem do mechnika jakos powolutku i sie okazło że łożysko sie spaliło i przytopiło do piasty. wiec miałem do wymiany i łozysko i czop piasty.
byłem zdziwony że wcześniej nie było żadnego buczenia ani nawet sie koło mocno nie grzało. nie kupuj tanich łozysk ( to były chyba rouville) jeśłi to łożysko to kup skf albo z aso jakies. aha is parwdz tez czy te podkładki pod srube trzymającą łożysko są ok. czy ten cycek co wchodzi do wewnątz nie wyłamany.
byłem zdziwony że wcześniej nie było żadnego buczenia ani nawet sie koło mocno nie grzało. nie kupuj tanich łozysk ( to były chyba rouville) jeśłi to łożysko to kup skf albo z aso jakies. aha is parwdz tez czy te podkładki pod srube trzymającą łożysko są ok. czy ten cycek co wchodzi do wewnątz nie wyłamany.
nowe świerze fotki wnętrza - radio,vento tunel,zegary, nakładki alu od audi tt, polerka wydechu
http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?p=1986712#1986712
http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?p=1986712#1986712
a czy przy padnietym lozysku w tylnim kole flega albo sruby nie powinny sie grzac ?
dociagnolem troszke srube tak zeby podkladaka sie jeszcze tak w miare llekko przesowala ale i tak oczowalny jest spory luzik w tym kole
jak samochod stoi na kolach reczny opuszczony tylko na biegu i poruszam kolem tak lapiac je od gory to czuje bicie znacyz ten luz i takie puk puk czy to oznacza lozysko do wymianay ?
dodam ze rok temu wymienialem z tylu tarcze razem ze wszystkimi lozyskami z tylu i czy to mozliwe ze juz by padlo ? w lewym kole tez odczowalny jest luz jest co prawda mniejszy ale np. juz nie slychac tego pukania w srodku
czy duzo czasu trzeba poswiecic zeby takie lozysko wymienic dodam e z tylu mam tacze a nie bembny
dociagnolem troszke srube tak zeby podkladaka sie jeszcze tak w miare llekko przesowala ale i tak oczowalny jest spory luzik w tym kole
jak samochod stoi na kolach reczny opuszczony tylko na biegu i poruszam kolem tak lapiac je od gory to czuje bicie znacyz ten luz i takie puk puk czy to oznacza lozysko do wymianay ?
dodam ze rok temu wymienialem z tylu tarcze razem ze wszystkimi lozyskami z tylu i czy to mozliwe ze juz by padlo ? w lewym kole tez odczowalny jest luz jest co prawda mniejszy ale np. juz nie slychac tego pukania w srodku
czy duzo czasu trzeba poswiecic zeby takie lozysko wymienic dodam e z tylu mam tacze a nie bembny
-
rafał1988
- Ma gadane

- Posty: 175
- Rejestracja: wt sty 15, 2008 16:14
- Lokalizacja: okolice Włocławka
- Kontakt:
NIEfalla_x pisze:a czy przy padnietym lozysku w tylnim kole flega albo sruby nie powinny sie grzac ?
dociągnij łożysko tak, że by był minimalny luz prawie wcale
jak na słabe się trafi to i po tygodniu siądzie, jak będzie zamocno lub zalekko skręcone to też zadługo nie pochodzifalla_x pisze:dodam ze rok temu wymienialem z tylu tarcze razem ze wszystkimi lozyskami z tylu i czy to mozliwe ze juz by padlo ?
dociagalem to srube wydaje mi sie ze juz bardzej nie mozna bo juz by ta podkladka sie ni przesowala , a mimo tego luz na kole dalej jest odczuwalny i to nie ylko na podniesionym aucie nawet na opuszczonym przy ruszaniu kolem od siebie i do siebie przy mozna powiedzec bardzo malym wysilku odczuwalny jest luz i wdobywa sie pukanie
wiem ze moze dobi mimo tego lekko dociagnolem srube luz jak by minimalnie sie zmniejszyl ale i tak jest moim zadniem za durzy i do tego cos puka w srodku , dokreilem srube tak zeb jeszcze swobodnie podkladal sie poruszala.jhosef pisze:Jeśłi łożysko jest już w stadium termalnym dokręcenioe może go tylko dobić.
a tak wogule to oprucz tego lozyska t chyba nic inneog tam nei ma co powodowalo by ze jest taki luz w kole ?
duzo robo jest z wyminaa takiego lozysa ? mam tarczowe hamulce czy tu jest tak samo jak w bebnowyh ze lozysko wchodzi w tarcze od drugiej strony ?
Jeśli ewidentnie czujesz ze jest to luz na kole to musi być to łożysko. Uważam że msuisz wymienić łozysko. Lepiej aby nie zablokowało się w trakcie jazdy. Jeśli chodzi o luz to raczej luz na piaście ( łozysku) jest zdecydowanie inny od np wyrobionych silentbloków na belce.
Co do wymiany przy tarczach trzeba zacisk ściągnąć. Reszta jest tak samo. Roboty nie jest jakoś szczególnie dużo.
Co do wymiany przy tarczach trzeba zacisk ściągnąć. Reszta jest tak samo. Roboty nie jest jakoś szczególnie dużo.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 90 gości



