Od jakiegoś czasu jak temperatury spadły poniżej 0, jak odpale do chwili zagrzania sie, choć nie ma reguły nieraz wcześniej już go nie słychać wydowbywa sie jakiś dziwny dźwięk tylko na wolnych obrotach, na początku myślałem ze jakiś pasek się ślizga ale to nie to. Dźwięk jest cykliczny, równomierny ( nie wiem jak go opisac

)wydobywa sie gdzieś z okolicy rozrzadu, tak przynajmniej słychac z tej strony.
Ale dzisiaj było dużo cieplej i słychac to samo

W sumie to nie ma reguły kiedy słychac, ale bardziej jak jest zimno i postoi troche.
Przy ostatniej zmianie oleju tzn 5kkm zalałem go Mobilem 10W a wczesniej jeździłem na 5W, może to ma jakies znaczenie.
Co to może być i czy to coś poważnego?
Cięzko wytłumaczyć ten dźwiek no ale może ktoś miał cos podobnego, zanim bym dojechał do mechanika pokazać mu tu to pewnie juz tego nie było by słychac.
Ale namieszałem
