Problemy z uruchomieniem. Alarm? Stacyjka?
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
-
jasieniczanin
- Nowicjusz

- Posty: 5
- Rejestracja: pt sty 05, 2007 19:31
- Lokalizacja: Warszawa
Problemy z uruchomieniem. Alarm? Stacyjka?
Ostatnio pojawił się w moim golfie (MK4 Benzyna 1.6 16V) następujący problem...
Z początkiem niższych temperatur pojawił się problem z uruchomieniem silnika (po dłuższym postoju) po uruchomieniu silnik szedł parę sekund i gasł. Żeby przestał gasnąć musiałem powtarzać uruchomienie silnika kilkanaście razy. Raz się bałem, że spalę rozrusznik. Ewidentnie brakowało mu benzyny. Zauważyłem że pompa paliwa uruchamia się tylko gdy przekręcam zapłon po wcześniejszym włączeniu i wyłączeniu alarmu i otwarciu drzwi (tak żeby czujnik w drzwiach zadziałał, dodam, że czujnik ten czasem nie kontaktuje) inaczej mogłem sobie kręcić rozrusznikiem i nic.
Tyle, że nawet gdy wymusiłem włączenie pompy benzyny, to silnik dalej szedł kilka sekund i gasł. Musiałem więc tą śmieszną czynność z włączaniem i wyłączaniem alarmu i otwieraniem drzwi powtarzać kilkanaście razy. Gdy samochód stał w garażu (temperatura niewiele wyższa niż na zewnątrz, ale subiektywnie niższa wilgotność) to łatwiej go było uruchomić, niż jak stał na zawnątrz.
Pojechałem więc do serwisu autoryzowanego i "fachowcy" po podłączeniu go do VAGa stwierdzili, że błędów nie ma (za co zresztą zainkasowali 126 zł) i stwierdzili, że może trzeba przeczyścić przepustnicę, a może wymienić czujnik temperatury, no i że trzeba poszukać.
Zrezygnowałem z nich i pojechałem do prostego warsztatu.
Panowie w warsztacie poszukali i postawili diagnozę...
Problem okazał się być w instalacji alarmu. Gdy z obwódu pompy paliwa został wyłączony alarm (panowie zastosowali obejście alarmu) wtedy problemy z gaśnięciem silnika zniknęły. Z tego by wynikało, że działanie pompy paliwa w jakiś sposób przerywała instalacja alarmu. Wydawało się, że pozostaje tylko przegląd instalacji alarmowej i ponowne przywrócenie zabezpieczenia na pompie paliwa.
Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to że na drugi dzień (gdy wracałem po naprawie wszystko było OK) pojawił się problem z kierunkowskazami - przestały działać, chociaż awaryjne działały dalej. Nie działa także nawiew i światła mijania.
Wydaje się, że problem tkwi w stacyjce, czasami przy "umiejętnym" przekręceniu zapłonu nawiew, kierunkowskazy, światła wracają, ale po zapaleniu silnika znowu przestają działać. To znaczy dzisiaj tak miałem (chociaż bawiłem się z tym dobrych kilka minut), chociaż wczoraj nadal działały po zapaleniu silnika. Mechanik, który na to patrzył (wcześniej robił to obejście) sam był mocno zdziwiony
W związku z tym pytanie...
Czy obejście alarmu w obwodzie pompy paliwa może mieć jakiś wpływ na działanie stacyjki (sterowniki kierunkowskazów, nawiewu, świateł)? Czy instalacja alarmu może mieć wpływ na działanie tych podzespołów? Czy ktoś się wcześniej spotkał z podobnym problemem?
Czy to może wiązać się z wymianą stacyjki, czy może tylko jakiejś jej części? Jakie mogą być koszty takiej wymiany?
Z góry dziękuję za pomocne rady...
Z początkiem niższych temperatur pojawił się problem z uruchomieniem silnika (po dłuższym postoju) po uruchomieniu silnik szedł parę sekund i gasł. Żeby przestał gasnąć musiałem powtarzać uruchomienie silnika kilkanaście razy. Raz się bałem, że spalę rozrusznik. Ewidentnie brakowało mu benzyny. Zauważyłem że pompa paliwa uruchamia się tylko gdy przekręcam zapłon po wcześniejszym włączeniu i wyłączeniu alarmu i otwarciu drzwi (tak żeby czujnik w drzwiach zadziałał, dodam, że czujnik ten czasem nie kontaktuje) inaczej mogłem sobie kręcić rozrusznikiem i nic.
Tyle, że nawet gdy wymusiłem włączenie pompy benzyny, to silnik dalej szedł kilka sekund i gasł. Musiałem więc tą śmieszną czynność z włączaniem i wyłączaniem alarmu i otwieraniem drzwi powtarzać kilkanaście razy. Gdy samochód stał w garażu (temperatura niewiele wyższa niż na zewnątrz, ale subiektywnie niższa wilgotność) to łatwiej go było uruchomić, niż jak stał na zawnątrz.
Pojechałem więc do serwisu autoryzowanego i "fachowcy" po podłączeniu go do VAGa stwierdzili, że błędów nie ma (za co zresztą zainkasowali 126 zł) i stwierdzili, że może trzeba przeczyścić przepustnicę, a może wymienić czujnik temperatury, no i że trzeba poszukać.
Zrezygnowałem z nich i pojechałem do prostego warsztatu.
Panowie w warsztacie poszukali i postawili diagnozę...
Problem okazał się być w instalacji alarmu. Gdy z obwódu pompy paliwa został wyłączony alarm (panowie zastosowali obejście alarmu) wtedy problemy z gaśnięciem silnika zniknęły. Z tego by wynikało, że działanie pompy paliwa w jakiś sposób przerywała instalacja alarmu. Wydawało się, że pozostaje tylko przegląd instalacji alarmowej i ponowne przywrócenie zabezpieczenia na pompie paliwa.
Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to że na drugi dzień (gdy wracałem po naprawie wszystko było OK) pojawił się problem z kierunkowskazami - przestały działać, chociaż awaryjne działały dalej. Nie działa także nawiew i światła mijania.
Wydaje się, że problem tkwi w stacyjce, czasami przy "umiejętnym" przekręceniu zapłonu nawiew, kierunkowskazy, światła wracają, ale po zapaleniu silnika znowu przestają działać. To znaczy dzisiaj tak miałem (chociaż bawiłem się z tym dobrych kilka minut), chociaż wczoraj nadal działały po zapaleniu silnika. Mechanik, który na to patrzył (wcześniej robił to obejście) sam był mocno zdziwiony
W związku z tym pytanie...
Czy obejście alarmu w obwodzie pompy paliwa może mieć jakiś wpływ na działanie stacyjki (sterowniki kierunkowskazów, nawiewu, świateł)? Czy instalacja alarmu może mieć wpływ na działanie tych podzespołów? Czy ktoś się wcześniej spotkał z podobnym problemem?
Czy to może wiązać się z wymianą stacyjki, czy może tylko jakiejś jej części? Jakie mogą być koszty takiej wymiany?
Z góry dziękuję za pomocne rady...
Ostatnio zmieniony ndz sty 06, 2008 17:59 przez jasieniczanin, łącznie zmieniany 1 raz.
-
greg
-
jasieniczanin
- Nowicjusz

- Posty: 5
- Rejestracja: pt sty 05, 2007 19:31
- Lokalizacja: Warszawa
-
greg
-
jasieniczanin
- Nowicjusz

- Posty: 5
- Rejestracja: pt sty 05, 2007 19:31
- Lokalizacja: Warszawa
Myślę, że instalacja alarmu jest orginalna VW.
Samochód jest z drugiej ręki, więc mogę nie mieć racji, ale na 90% to jest alarm standardowy.
Czy warto ryzykować oddawanie napraw instalacji alarmowej w ręce nieznanego warsztatu, czy lepiej pojechać to autoryzowanego serwisu i zapłacić więcej?
Co o tym sądzicie?
Samochód jest z drugiej ręki, więc mogę nie mieć racji, ale na 90% to jest alarm standardowy.
Czy warto ryzykować oddawanie napraw instalacji alarmowej w ręce nieznanego warsztatu, czy lepiej pojechać to autoryzowanego serwisu i zapłacić więcej?
Co o tym sądzicie?
Ostatnio zmieniony ndz sty 06, 2008 20:49 przez jasieniczanin, łącznie zmieniany 1 raz.
-
greg
-
jasieniczanin
- Nowicjusz

- Posty: 5
- Rejestracja: pt sty 05, 2007 19:31
- Lokalizacja: Warszawa
na pilocie jest napisane DEST-Tronic...
A wracając do mojego pierwszego postu to zastanawiam się dlaczego niska temperatura mogła mieć wpływ na działanie alarmu i pośrednio na zaburzenia pracy pompy paliwowej.
Zauważyłem, że silnik gasł szybciej gdy wcisnąłem pedał gazu. W końcu po kilku próbach odpalenia już nie gasł.
[ Dodano: Nie Sty 13, 2008 11:15 ]
Zawiozłem samochód do elektromechanika opowiedziałem o problemie i mechanik profilaktycznie wymienił kostkę w stacyjce. Ponieważ temperatury są ostatnio dodatnie, niestety nie mogę zweryfikować, czy diagnoza była trafna. Póki co problem z brakiem kierunkowskazy, nawiewu i świateł mijania się nie pojawia. Ciekaw co będzie gdy wrócą mrozy.
Co do obejścia instalacji alarmowej w obwodzie pompy paliwa, to panowie stwierdzili, że wina leży po stronie alarmu. Podobno ten alarm który jest zaistalowany w moim Golfie nie "pasuje" do samochodu i dlatego przy niskich temperaturach przerywa działanie pompy paliwa.
Czy ktoś się wcześniej z czymś takim spotkał ? ? ?
A wracając do mojego pierwszego postu to zastanawiam się dlaczego niska temperatura mogła mieć wpływ na działanie alarmu i pośrednio na zaburzenia pracy pompy paliwowej.
Zauważyłem, że silnik gasł szybciej gdy wcisnąłem pedał gazu. W końcu po kilku próbach odpalenia już nie gasł.
[ Dodano: Nie Sty 13, 2008 11:15 ]
Zawiozłem samochód do elektromechanika opowiedziałem o problemie i mechanik profilaktycznie wymienił kostkę w stacyjce. Ponieważ temperatury są ostatnio dodatnie, niestety nie mogę zweryfikować, czy diagnoza była trafna. Póki co problem z brakiem kierunkowskazy, nawiewu i świateł mijania się nie pojawia. Ciekaw co będzie gdy wrócą mrozy.
Co do obejścia instalacji alarmowej w obwodzie pompy paliwa, to panowie stwierdzili, że wina leży po stronie alarmu. Podobno ten alarm który jest zaistalowany w moim Golfie nie "pasuje" do samochodu i dlatego przy niskich temperaturach przerywa działanie pompy paliwa.
Czy ktoś się wcześniej z czymś takim spotkał ? ? ?
Ostatnio zmieniony ndz sty 06, 2008 21:39 przez jasieniczanin, łącznie zmieniany 1 raz.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 124 gości