Duże spalanie!! Zima??
Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP
Duże spalanie!! Zima??
Witam czy zima jest przyczyną że spalanie w moim golfie wzrosło dosyć mocno ??? Zazwyczaj robie 25 km i dosyć długi postój(silnik wystygnie) i wracam do domu.. Wcześniej palił do 6,5l na spokojną jazde.. teraz widzę po wskazówce że szybko spada:((
-
Slavwek.ie
- Forum Master

- Posty: 1280
- Rejestracja: ndz sie 13, 2006 17:21
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontakt:
Głównym powodem wyższego zużycia paliwa są ujemne temperatury i związana z nimi zmiana stanu nawierzchni i warunków ruchu samochodu. Spadek temperatury poniżej minus 15 stopni C w sposób drastyczny wpływa na wzrost zużycia paliwa, koniecznego do pokrycia zwiększonego zapotrzebowania energetycznego na ogrzanie jednostki napędowej i przedniej części układu Fot. Arkadiusz Ławrywaniec wydechowego.
Im niższa temperatura otoczenia i wyższa prędkość jazdy, tym większe straty ciepła w komorze silnika, a nie tylko w samej chłodnicy. Jeśli zwiększymy prędkość jazdy z 20 do 80 km/h współczynnik wymiany ciepła w chłodnicy wzrośnie aż trzy razy. Działanie termostatu, który przełącza drogę czynnika chłodniczego na tak zwany duży i mały obieg, pozwala tylko utrzymywać temperaturę jednostki napędowej. Strumień mroźnego powietrza przepływa przez komorę silnika i silnie schładza czynnik chłodzący chłodnicy, co skutkuje spadkiem sprawności ogrzewania wnętrza pojazdu, gdy poruszamy się z prędkością ponad 80 km/h. Ta prawidłowość jest szczególnie dokuczliwa w pojazdach wyposażonych w silniki o małej pojemności i mocy.
Wychłodzeniu komory silnika można zapobiec stosując osłony odcinające główny strumień powietrza do chłodnicy, lecz zgodnie z nowoczesnym podejściem do eksploatacji takie elementy nie należą do standardowego wyposażenia samochodów i oprócz Poloneza oraz Daewoo Lanosa nie są oferowane w handlu.
Pochodną niskich temperatur jest przedłużony czas nagrzewania jednostki napędowej do nominalnej temperatury pracy. A właśnie dopiero wówczas można silnik obciążyć pełną mocą. Zimą jest to okres kilkukrotnie dłuższy niż latem. Na ten proces potrzeba energii, która jest zawarta w paliwie i która jest tracona, gdy silnik szybko stygnie. Zimą nieco więcej paliwa silnik spala na wolnych obrotach, bowiem w ujemnych temperaturach układ sterujący samoczynnie podnosi prędkość obrotową biegu jałowego o 100 - 200 obr/min, aby jednostka napędowa nie gasła samoczynnie.
Trzecią przyczyną zwiększonego zapotrzebowania na paliwo są warunki trakcyjne. Zimą nawierzchnia jest często oblodzona i zaśnieżona. Koła pojazdu ślizgają się i samochód przebywa krótszą drogę niż wynika to z ruchu kół jezdnych. Ponadto, aby pokonać zwiększone opory ruchu częściej jeździmy na niskich biegach z wyższymi prędkościami obrotowymi silnika, co skutecznie zwiększa zużycie paliwa. Do opisanych przyczyn dodają się jeszcze błędy w technice jazdy - mocniejsze naciskanie gazu, opóźnione zwalnianie pedału sprzęgła, spowodowane używaniem ciepłego obuwia na grubej podeszwie.
Zaprezentowane powody mogą sprawić, ze w warunkach ostrej zimy, szczególnie przy pokonywaniu krótkich odcinków zużycie paliwa może wzrosnąć od 50 do 100 proc. w porównaniu z danymi katalogowymi. Dlatego wybierając się w podróż w rejony, gdzie mogą występować utrudnienia w ruchu, należy zadbać, aby zbiornik paliwa był pełny.
Autor: Grzegorz Wojtyrowski
Im niższa temperatura otoczenia i wyższa prędkość jazdy, tym większe straty ciepła w komorze silnika, a nie tylko w samej chłodnicy. Jeśli zwiększymy prędkość jazdy z 20 do 80 km/h współczynnik wymiany ciepła w chłodnicy wzrośnie aż trzy razy. Działanie termostatu, który przełącza drogę czynnika chłodniczego na tak zwany duży i mały obieg, pozwala tylko utrzymywać temperaturę jednostki napędowej. Strumień mroźnego powietrza przepływa przez komorę silnika i silnie schładza czynnik chłodzący chłodnicy, co skutkuje spadkiem sprawności ogrzewania wnętrza pojazdu, gdy poruszamy się z prędkością ponad 80 km/h. Ta prawidłowość jest szczególnie dokuczliwa w pojazdach wyposażonych w silniki o małej pojemności i mocy.
Wychłodzeniu komory silnika można zapobiec stosując osłony odcinające główny strumień powietrza do chłodnicy, lecz zgodnie z nowoczesnym podejściem do eksploatacji takie elementy nie należą do standardowego wyposażenia samochodów i oprócz Poloneza oraz Daewoo Lanosa nie są oferowane w handlu.
Pochodną niskich temperatur jest przedłużony czas nagrzewania jednostki napędowej do nominalnej temperatury pracy. A właśnie dopiero wówczas można silnik obciążyć pełną mocą. Zimą jest to okres kilkukrotnie dłuższy niż latem. Na ten proces potrzeba energii, która jest zawarta w paliwie i która jest tracona, gdy silnik szybko stygnie. Zimą nieco więcej paliwa silnik spala na wolnych obrotach, bowiem w ujemnych temperaturach układ sterujący samoczynnie podnosi prędkość obrotową biegu jałowego o 100 - 200 obr/min, aby jednostka napędowa nie gasła samoczynnie.
Trzecią przyczyną zwiększonego zapotrzebowania na paliwo są warunki trakcyjne. Zimą nawierzchnia jest często oblodzona i zaśnieżona. Koła pojazdu ślizgają się i samochód przebywa krótszą drogę niż wynika to z ruchu kół jezdnych. Ponadto, aby pokonać zwiększone opory ruchu częściej jeździmy na niskich biegach z wyższymi prędkościami obrotowymi silnika, co skutecznie zwiększa zużycie paliwa. Do opisanych przyczyn dodają się jeszcze błędy w technice jazdy - mocniejsze naciskanie gazu, opóźnione zwalnianie pedału sprzęgła, spowodowane używaniem ciepłego obuwia na grubej podeszwie.
Zaprezentowane powody mogą sprawić, ze w warunkach ostrej zimy, szczególnie przy pokonywaniu krótkich odcinków zużycie paliwa może wzrosnąć od 50 do 100 proc. w porównaniu z danymi katalogowymi. Dlatego wybierając się w podróż w rejony, gdzie mogą występować utrudnienia w ruchu, należy zadbać, aby zbiornik paliwa był pełny.
Autor: Grzegorz Wojtyrowski
to ci nie pomorze w tej sytacji bo zanim się zagrzeje silnik płyn krąży w małym obiegu pomijając chłodniceno to trzeba chłodnice przysłonić
dziejo pisze:lecz zgodnie z nowoczesnym podejściem do eksploatacji takie elementy nie należą do standardowego wyposażenia samochodów i oprócz Poloneza oraz Daewoo Lanosa nie są oferowane w handlu.
- flatron316
- Gadatliwa bestia

- Posty: 868
- Rejestracja: sob cze 18, 2005 19:34
- Lokalizacja: 3miasto
- Kontakt:
Pomoże ,pomoże tylko nie chłodnice przysłaniaj a tą część samochodu gdzie jest silnik.dziejo pisze:to ci nie pomorze w tej sytacji bo zanim się zagrzeje silnik płyn krąży w małym obiegu pomijając chłodnice
Ja wkładałem taki kawałek linoleum pod pas przedni w pasku i widziałem zaraz efekty.Przy równej jezdzie w trasie silnik nieprzysłonięty to wskazówka ledwo mi z białego wychodziła-jak przysłoniłem miał 80 stopni.No i oczywiście się szybciej zagrzewał (wada to że w korkach na mieście czesciej się wentylator włączał) -ale coś za coś
Ja w tym miejscu mam zaślepkę na atrapę od tyłu wyglądającą na oryginał.flatron316 pisze:Pomoże ,pomoże tylko nie chłodnice przysłaniaj a tą część samochodu gdzie jest silnik.
Ostatnio zmieniony śr gru 19, 2007 22:02 przez jhosef, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie wiem ile wg Ciebie "dość mocno" oznacza. Mam 2 auta, każde z nich w zimie pali od 1 do 1,5l l/100km więcej niż w lecie.TomiTT pisze:Witam czy zima jest przyczyną że spalanie w moim golfie wzrosło dosyć mocno
W przypadku golfa jest to skok z 7.1 na 8,1 (dziennie pokonuję 60 km, połowę z tego poza miejskimi korkami)
Poza technicznymi powodami większego spalania przedstawionymi przez Dzieja dodałbym swój - socjologiczny. Mam wrażenie, że w zimie wszyscy wstają później niż w lecie i spóźniają się notorycznie do pracy. Ci spóźnialscy generują większe korki już na rogatkach miasta, w miejscach w których w lecie ich nie ma. Krótszy postój w korku - mniejsze spalanie
majki
TomiTT - jedziemy na tym samym dosłownie wózku. 6.0-6,5 na krótkich odcinkach w lecie mam, a teraz 7.0-7.5. Ja Ci powiem żebyś sie nie przejmowal, ja robię różne trasy więc nie utykam otworów pod jazdę na krótkich odcinkach. Pamiętaj że jednak po pełnym zagrzaniu silnik potrzebuje jednak chłodzenia. Zrobiłem mały eksperyment. Na kolektorze wydechowym jest chwyt ciepłego powietrza, który nby właśnie w zimie pomaga szybciej się zagrzać. Wywaliłem go zupełnie i nie zauważyłem róznicy w spalaniu - powiem więcej - na trasie nawet przy minusowych tempereaturach jest to świetna sprawa, bo silnik zasysa lodowate powietrze (więcej tlenu w ej samej objętości niż w ciepłym) i auto odczuwalnie staje się żwawsze. Udało mi się spalić niecałe 6 litra na 100 poprzedneij zimy na długiej trasie. Wnioski: jeśli walisz tylko krótkie trasy ogać komorę silnika zaoszczędzisz może 0,5 / 100km
. Jeśli stoisz w korkach a wentylator się będzie włączał to prawie na to samo wyjdzie bo na to też energii potrzeba. Zimą średnio więcej się pali - jedya rada mniej jeździć = mniej tracic.
pzdr
pzdr
Dzieki musze to mojej kobiecie pokazaćsHpAaKu pisze:Zimą średnio więcej się pali - jedya rada mniej jeździć = mniej tracic.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 90 gości





