Problem poruszany 9999999999999999... razy. Nadal nie znalazłem satysfakcjonującej mnie odpowiedzi. Auto odpala normalnie , jedzie. Cała zabawa zaczyna się gdy silnik przechodzi na wolne obroty. Zaczyna wtedy gasnąć. Odpalam i znów gasnie. Gdy wyreguluje go na siłowniku 3 połozeniowym (zaznajomieni wiedza o co chodzi) , który otwiera przepustnice wowczas auto nie zgaśnie, ale obroty skaczą niesamowicie.
Dodam że gaśneicie pojawia się przypadkiem. NP. jeździłem obecnie 2 miesiące bez zarzutu. Musiałem odkrecic gaznik zeby cos naprawic. Skreciłęm jade i problem wrócił.
Gaźnik czyściłem 100 razy dmuchałem i nic. WIem że to gaźnik ale to musi być detal , bo mam prawie jak nowy (osobiście zregenerowany).
Jeśli ktoś ma jakiś konktretny pomysł to prosze o POMOC.
Naprawdę woż z piwem dla tego kto do tego dojdzie


