Mam taki problem, iż po wymianie przekladni kierowniczej na nową niby u solidnego mechanika na lewoskręcie robię 2,5 obrotu kierownicą a na prawoskręcie tylko 1,5.
Ten gość twierdzi, że po zbierzności wszystko się ustawi ale cos nie chce mi się w to wierzyć. Co on mógł tam pochrzanić?? a druga sprawa to biło mi na kierownicy jak jechałem po dołkach, poprosiłem go o wymianę łącznika krzyżakowego a ten podobno tylko wcisnął głębiej kolumnę niby w ten krzyżak i skręcił. Owszem pukania zniknęły ale teraz by ukręcić kierownicą to trzeba Pudzianowskiego. Ten łącznik jest za to odpowiedzialny czy jeszcze coś innego schrzanił przy okazji??
Poradzcie coś!!! Oczywiście oprócz zmiany mechanika.



