Mam padnieta sonde lambda. Na VAG-u napiecie ustabilizowane jest na niskim poziomie i nie zmienia sie co sugeruje jej 'koniec'. Zagladajac pod maske i ogladajac ja zaowazylem ze 4-przewodowa sonda ma tylko dwa kable podpiete do kontrolera [czy jakos tak
Teraz pytania:
1. Czy skoro jezdze na LPG to czy musze szybko owa sonde wymieniac?
2. Slyszalem opinie mechanikow ze skoro jezdze na LPG to sonda nie wplywa negatywnie na prace samochodu. Czy jest to prawda?
3. Czy do silnika 1.6 AEE [vw golf 3 95r] musi byc sonda 4-przewodowa?
4. Czy ma ktos sondy z Allegro? Bo orginaly sa dosc drogie...
5. Może ma ktos dobra sonde do sprzedania? Chetnie kupie...
Pozdr.




