Od czego sa te tulejki ?

Masz problem ze swoim VW?
Napisz tutaj co go boli :)

Moderatorzy: G0 Karcio, Qto, marcin7x5, VIP

lovelos
Ma gadane
Ma gadane
Posty: 176
Rejestracja: pn wrz 11, 2006 20:34
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Od czego sa te tulejki ?

Post autor: lovelos » czw maja 31, 2007 21:11

Witam
Poco są te blaszane tulejeczki po prawe stronie tego zdjęcia:
http://moto.allegro.pl/item196254519_tu ... klep_.html
na starych tulejkach takich nie było. I nigdzie one nie pasują wiec poco są????

NAUCZ SIE PRECYZOWAC PYTANIA !!!
Ostatnio zmieniony pt cze 01, 2007 02:28 przez lovelos, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
krisvw
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 424
Rejestracja: sob cze 24, 2006 16:53
Lokalizacja: Rogoźno
Kontakt:

Post autor: krisvw » czw maja 31, 2007 21:27

wchodza one w srodek duzej tuleji po co sa dokladnie nie wiem ale musza byc


[url=http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?t=93557&start=0]Co z tymi szybami[/url]
[url=http://www.fotosik.pl][img]http://images21.fotosik.pl/28/f649346d0807a928.jpg[/img][/url]

Kand
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 360
Rejestracja: sob kwie 29, 2006 12:18
Lokalizacja: Koszalin
Kontakt:

Post autor: Kand » czw maja 31, 2007 21:31

wchodzą w te gumy obok myślę że ją usztywniają



isiu5b
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 27
Rejestracja: sob maja 12, 2007 21:21
Lokalizacja: bielsko biala tel.604879731
Kontakt:

Post autor: isiu5b » czw maja 31, 2007 22:13

te tulejki blaszane są bardzo ważnym elementem jest to element centrujący tuleje gumową w wachaczu a kołyską zawieszenia żeby nie było tam żadnego luzu musi to być założone



lovelos
Ma gadane
Ma gadane
Posty: 176
Rejestracja: pn wrz 11, 2006 20:34
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: lovelos » czw maja 31, 2007 22:37

Ale popierwsze jak włoże to w tą duża gumową tuleje. to nie moge potem tego zamontować w uchwycie bo ta blaszana tulejka jest zadługa i sie nie mieści w uchwycie.
a i tak śruba w środku ma duzy luz.
A jak ściągałem orginalne tulejke tą duża to w środku żadnego takiego czegoś nie miała



isiu5b
Nowicjusz
Nowicjusz
Posty: 27
Rejestracja: sob maja 12, 2007 21:21
Lokalizacja: bielsko biala tel.604879731
Kontakt:

Post autor: isiu5b » czw maja 31, 2007 22:45

wyjaśnie ci to najpierw wkładasz wachacz do kołyski a potem w otwór wkładasz tą tulejke i to wszystko



Awatar użytkownika
Lipek81
Mistrz KieroVWnicy
Mistrz KieroVWnicy
Posty: 4677
Rejestracja: czw gru 01, 2005 12:20
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Post autor: Lipek81 » pt cze 01, 2007 22:09

Te blaszane tuleje unieruchamiają i pozycjonują tuleje metalowo-gumową (a zarazem wahacz) względem kołyski. Sprawa wygląda tak, że śruba trzymająca w tym miejscu wahacz ma mniejszą średnicę niż otwór w tulei metalowo-gumowej. Gdyby zamontować wszystko bez tych blaszek, to wachacz miałby luz na tej śrubie. Założenie tych blaszek może być trochę problematyczne, ja po pierwszym założeniu musiałem je jeszcze raz zdjąć i założyć, bo okazało się, że zrobiłem to źle. A więc, gdy już włożymy wahacz na swoje miejsce, to przed przykręceniem śruby wkładamy w otwór tę blaszkę - ma ona jeden koniec terochę jakby zaokrąglony, co ułatwia jej montaż. Blaszka przechodzi przez otwót w kołysce, następnie przez tuleję gumową wahacza i powinna trochę wejść w podłużnicę. Gdy zostanie prawidłowo zamontowana nie powinna wcale wystawać. Radzę sobie zrobić najpierw próbę jej założenia bez wahacza - przełożyć ją przez otwór w kołysce i wsadzić do końca, aż wejdzie w podłużnicę - wtedy będziesz widział, jak to powinno wyglądać od strony łba śruby. Problem z jej założeniem bierze się stąd, że po założeniu wahacza jest on zawsze trochę "wygięty" względem nadwozia, gdy wkłada się tę tuleję blaszaną, to otwór w tulei gumowej jest nieco skoszony i nie pozwala na jej prawidłowe dopchnięcie (ciężko jest włożyć tę tuleję w podłużnicę). Ja to zrobiłem tak, że opuściłem samochód (bez tej jednej śruby wahacza), wsadziłem tę blaszkę tyle, ile się dało (wystawała jakieś 2 mm), potem kumpel kiwał samochodem, pchał go do przodu i tyłu, a ja trzonkiem młotka próboweałem ją wephać. Udało się, jak kumpel zaciągnął hamulec ręczny, wrzucił luz i pchnął samochód do tyłu. Ogólnie, to trzeba pokombinować. Po przykręceniu śruby powinna ona dokładnie dolegać do kołyski, nie powinno być żadnej przerwy. I jeszcze mała uwaga - dwie śruby trzymające wahacz (ta co wchodzi od dołu i ta z przodu, pozioma) są różne - mają różne długości - nie można ich zamieniać miejscami, bo nie będzie można jednej z nich dokręcić do końca (właśnie tej pionowej).

Ten mój przydługi wywód powinien chba coś rozjaśnić :)


- naprawa, odnowa i budowa od podstaw wiązek elektrycznych (także clean look);
- swapy silników;
- inne nietypowe usługi elektryczne, których warsztaty nie robią, albo biorą za nie kupę kasy :D
BARDZO niskie ceny, staranne wykonanie - szczegóły priv.

Awatar użytkownika
marcin999
Forum Master
Forum Master
Posty: 1129
Rejestracja: wt wrz 19, 2006 12:40
Lokalizacja: LJA/LU

Post autor: marcin999 » pt cze 01, 2007 22:24

dokładnie tak jak mowi kolega Lipek81, u mnie akurat te tulejki bez problemu weszły, ale na poczatku ich nie mialem to sie bardzo tlukło... wiec radze załozyc.
Poza tym zapobiegaja wyrabianiu sie tej tulejki wlasciwej.


SPRZEDAM: Przełącznik zespolony kierunków i wycieraczek wersja z kompem golf IV
Pompa wody prawie nowa silnik AHF (ALH,ASV,AGR)

Awatar użytkownika
Lipek81
Mistrz KieroVWnicy
Mistrz KieroVWnicy
Posty: 4677
Rejestracja: czw gru 01, 2005 12:20
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Post autor: Lipek81 » pt cze 01, 2007 22:44

A ja jak wymieniałem u siebie w mkII to stare miały i kołnierz, i blaszki. Tak sobie myślę - może się mylę - ale jak poskłada się to bez blaszki, to wachacz będzie miał w tym miejscu luz. Owszem, można porządnie dociągnąć śrubę, wtedy tuleja gumowa zostanie ściśnięta między podłużnicą a kołyską - ale czy to będzie aż na tyle mocne, żeby nie było luzu, to nie wiem.Moim zdaniem chodzi o to, że to właśnie ta tulejka ma trzymać wachacz na miejscu, a śruba jest tylko po to, żeby to wszystko się nie rozleciało. Owszem, blaszka jest cieniutka, ale jest wygięta w tulejkę, co znacznie ją wzmacnia, natomiast siły, które próbują ją wygiąć działają na bardzo małym odcinku (ok. 2mm z góry i 2mm z dołu), czyli potrzebna jest bardzo duża siła, żeby tę blaszkę ściąć/wygiąć. Poza tym, jak wyciągałem stare blaszki, to nie było na nich widać żadnych śladów wygięcia/ścięcia (poza tymi, które zrobiłem podczas wyciągania).
W programie Etka też są zaznaczone te tulejki.

[ Dodano: Pią Cze 01, 2007 22:53 ]
Hmmm.... Przed chwilą był tu post autorstwa PawłaMarka, o ile dobrze pamiętam.... Zniknął, czy jak? A jak klikam na link w mailu powiadamiającym o odpowiedzi, to wyskakuje mi, żenie ma takiego tematu - dziwne....


- naprawa, odnowa i budowa od podstaw wiązek elektrycznych (także clean look);
- swapy silników;
- inne nietypowe usługi elektryczne, których warsztaty nie robią, albo biorą za nie kupę kasy :D
BARDZO niskie ceny, staranne wykonanie - szczegóły priv.

lovelos
Ma gadane
Ma gadane
Posty: 176
Rejestracja: pn wrz 11, 2006 20:34
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: lovelos » pt cze 01, 2007 23:08

Zrobiłem tak jak mówiliście i raczej dobrze mówiliście:P bo powymieniałem to wszystko i pojechałem dzisiaj na ustawianie zbierzności i kątu pochylenia. I gościu powiedział ze wszytko dobrze zamontowane, przy okazji powymieniał mi jakieś końcówki drązków czy jakoś tak.

Tak więc jeszcze raz wszystkim dziękuje za pomoc, plusy poszły do wszystkich :pub:



Zablokowany

Wróć do „Techniczne (archiwum)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 56 gości