Witam. Przyszedł w końcu czas na wymianę układu wydechowego (ponieważ jest cały pognity), w związku z tym mam takich parę pytań, a mianowicie:
Po ocenie stanu układu przez "fachowca" stwierdził on, że poza portkami cały jest do wymiany. Zgadzam się z jego oceną, lecz martwi mnie jedna sprawa, a dokładnie końcówka portek od strony środkowego tłumika, ponieważ zamiennik seryjnego wydechu jest przykręcany (podobnie jak to było w oryginale), a rura od kolektora u mnie już nie raz była spawana.

Do tego sam nie wiem, czy wymieniać te portki, bo chcę zaoszczędzić stówę robiąc sam ten wydech (100 zł policzyli sobie tłumikarze za robotę). Czy połączenie rury od tłumika środkowego z tą od starego kolektora cybantem będzie dobre? Czy lepiej było by to zaspawać? Czy wogóle dać sobie spokój z tymi portkami i je też wymienić?
A jeśli tak, to bardzo się namęcze, żeby ten kolektor wymienić?
PozdraVWiam
Everyone dies. Not everyone lives.