Odnalazłem temat który dotyczy mojego problemu.
Wczoraj stwierdziłem że padł mi jeden wtrysk w AFNie (przestał rozpylać, silnik pracował na 3 gary), więc jestem zmuszony zakupić nowe końcówki i zregenerować wtryski (przebieg 350tkm na blacie). Wydając kasę na ori wtryski trochę szkoda więc pomyślałem że dołożę parę groszy i kupię 216. Po rozmowie z panem od wtrysków stwierdził że z 216 ma tylko boscha lub nie do końca sprawdzone jakieś niemiecki wtryski, ale mocno naciskał bym zdecydował się na firad 228, który jest sprawdzony i w bardzo okazyjnej cenie.
Nie zależnie które bym założył i tak muszę jechać na korektę softu (w moim przypadku będzie to Tune-up lub PowerChip). Bez odpowiedniej turbiny żadnych efektów nie będzie, przynajmniej tyle powiedzieli mi panowie z tych firm...
Plan był taki żeby zrobić jakieś 150-160KM i ponad 300Nm do jazdy na codzień. Znam umiar i więcej nie będzie, wystarczy żeby szedł jak AWX/ARL

I tu mam pytanie do Was. Czy warto ładować się w tak duże wtryski ? Czy nie wpłynie to na żywotność ori pompy 10mm ?