Specjalnie zarejestrowałem się na forum, żeby napisać parę konkretnych i sprawdzonych informacji o tym boksie, bo irytujące jest jak niektórzy tutaj bardzo szafują wiedzą znachorską. Sam jeździłem z boksem PSI Motorsport przez około 80 tys. km, więc mogę coś o nim powiedzieć. Kupiłem go używanego za kilkaset złotych, a aktualnie szukam boksu do nowego auta i tak trafiłem na tą dyskusję.
Box PSI Motorsport zamontowałem w Mercedesie C220 CDI rocznik 2002 (143 KM, 315 Nm) przy przebiegu ok. 220 tys. km i dojechałem z tym boksem prawie do 300 tys. bez żadnej awarii (oczywiście mam na myśli awarie bezpośrednio związane z działaniem powerboxa, bo niespodziewane wizyty w serwisie się zdarzały). Więc jeśli chodzi o szkodliwość dla silnika: całkowicie bezpieczny.
Teraz druga sprawa: jaka była poprawa osiągów. Standardowo silnik ma moc 143 KM i 315 Nm. Box podnosi moc teoretycznie do 170 KM i 362 Nm. Na hamowni nie zmierzyłem i żałuję. Sprawdziłem za to doświadczalnie jaki był przyrost mocy mierząc elastyczność silnika: czas przyspieszania od 80 do 160 km/h na 4 biegu. W kilku pomiarach na tym samym płaskim odcinku drogi auto bez boxa przyspieszało w przedziale 15 - 16 sekund. Z boksem w kilku pomiarach auto przyspieszało w przedziale 12 - 13 sekund. Prędkość maksymalna z boxem: na liczniku 240 km/h, na gps 235 km/h (nie wiem ile bez boxa bo nie przetestowałem, ale chyba coś ok 225 km/h). Poza tym subiektywne odczucia w czasie jazdy wskazywały na podniesioną moc. Moje pomiary natomiast potwierdzają zauważalny wzrost mocy, a przejechany dystans z boxem świadczy o tym, że jest bezpieczny dla silnika.
W moim samochodzie box PSI podniósł moc prawdopodobnie blisko deklarowanej przez producenta czyli 170 KM i również moment obrotowy dało się odczuć zwiększony. Boksy różnie mogą działać i to zależy od silnika do jakiego są zamontowane. W jednym silniku box przyniesie oczekiwany efekt, a w innym box od tego samego producenta da słaby efekt. Nie można uogólniać, że box to zło i na pewno nie można zarzucić producentowi PSI Motorsport, że odwala jakąś fuszerkę z rezystorem, co tutaj niektórzy poczynili i według mnie takie opinie niepoparte doświadczeniami związanymi z tematem powinny być usunięte, bo wprowadzają w duży błąd ludzi, którzy próbują znaleźć na forum rzetelną wiedzę (tak jak ja, dlatego zirytowało mnie publiczne wygłaszanie opini wyssanych z palca w tym temacie).
A co do wyglądu mojego boksa PSI Motorsport, to wygląda podobnie w środku, czyli zalany, ale nie wystaje taki mały wzmacniacz operacyjny tylko jakiś większy scalak wlutowany (nie na podstawce). Czy potencjometr tam jest nie pamiętam. Jeśli ktoś jest bardzo ciekawy, mogę nawet zdjęcie podesłać, bo wciąż mam tego boxa - leży nieużywany. Mogę go sprzedać jeśli ktoś chce
