1. przekrecam stacyjke
2. wciskam do połowy pedał gazu
3. kręce rozrusznikiem i w tym czasie wciskam do końca pedał gazu.
Silnik odpala ale jest to na takiej zasadzie, że dosłownie ledwo co pyrka i wtedy dynamicznie przekręcam stacyjkę do zera i ponownie kręce rozrusznikiem



Nieraz to po zejściu z obrotów (np. po wkręceniu na wyższe obroty albo podczas hamowania i wrzucenia na luz na światłach) całkiem gaśnie i zabieg musze powtarzać..
Być może to wina silniczka krokowego ale czy napewno ?? co może być jeszcze tego przyczyną ??
Panowie POMOCY !!!

