Od jakiegos czasu mam problem z moim 1Z... ;/
Zaczelo sie od rozszczelnienia zlaczki elstycznej, nie dosc ze pierdzial to jesszcze lekko turbina gwizdala i czasami kopcil na czarno jak mu sie deplov( a wczesniej wogole baka nie puszczal).
Wymienilem zlaczka, turbina w miare ucichla ale dymienie zostalo. Od jakiegos czsau zauwzylem ze strasznie dymi jak jest zimny, jak mocniej wcisne gaz zaraz po zapaleniu to czarno(czasem jak by na siwo) za mna jak za jakims rupieciem. Ciekawe jest ze po przejechaniu okolo niecalych 10km(jak sie dobrze zagrzeje) objaw ustepuje, mozna smialo naciskac mocniej gaz i nie kopci dopiero jak sie czasem z kims "scigam" to widac w lusterku jak cos przy dymi delikatnie ale to nie zawsze.
Oleju nie bierze (5w/40)
Ma swoja moc, chodz czasami mam wrazenie jak by sie ''pocil na grzbiecie'' ;p spokojnie frune 180km/h
Koncowki wtryskow niedawno wymieniane
Przeplywomiez nowy
Co moze robic ze on tak kopci strasznie pompa, turbina??
Pomozcie jak mozecie
