Strona 2 z 4

: wt sty 05, 2010 10:51
autor: doggie
Shmatan, do VP dawałem moxol - 1 litr na beczkę ON (jak był z poza stacji benz. :bigok: ), natomiast mając PD to trzeba o tym jak najszybciej zapomnieć,

[ Dodano: Wto 05 Sty, 2010 ]
taksiarz był starej daty z epoki PRL jak jeszcze nie wiedziano co to depresatory

: wt sty 05, 2010 11:00
autor: Piasek
mettenos pisze:Piasek to się stało w temp. dodatniej czy ujemnej?
Robiliśmy test w ujemnej temp. zewnętrznej ale... wiadomo - ON wydobywana z dołu (ze zbiornika podziemnego) ujemnej temp. nie ma. Kilka stopni w plusie pewnie...
Ale później kombinowaliśmy z tym w ciepłym biurze, trząsane, mieszanie - nic - zawsze po jakimś czasie ponownie wytwarzała się ta zawiesina.

: wt sty 05, 2010 11:06
autor: doggie
Piasek pisze:zawsze po jakimś czasie ponownie wytwarzała się ta zawiesina.
wszystko na temat o denaturacie :bigok: chyba lepszy dla niektórych do picia niż do ON :helm:

: wt sty 05, 2010 11:40
autor: golftd
denaturat leje do baku od 10 lat i nigddy jeszcze niec sie nie stało

: wt sty 05, 2010 12:15
autor: doggie
golftd, to kup sobie zamiast 1.6 TD coś na pompowtryskach i lej dalej

: wt sty 05, 2010 12:51
autor: golftd
no prosze cie mettenos nie kwaś

: wt sty 05, 2010 13:17
autor: oldstaszek
Czytam, czytam i czytam...sprawdzam datę - dzisiejsza.Miałem wrażenie że trafiłem do archiwum minionej epoki.
Tym co leją denaturat - zwróćcie się do pompiarzy i niech wam pokażą głowiczki pomp VE.
Rozpylacze już pomijam. PD czy CR-y pomijam - róbta eksperymenty - zadowoleni będą mechanicy kasując za remont...
Usuwanie wody z paliwa a właściwie jej wiązanie i wydalenie w wydech - są dobre preparaty wiążące wodę i nie szkodzące tak aparaturze paliwowej jak i silnikowi.

Zima - TYLKO depresatory i to przed mrozami bo jak już parafina wylazła to pozostaje grzanie zbiornika, przewodów, pompy do temperatury pow.+5st.Celsjusza.

Na wodę - takie coś zależnie od rodzaju paliwa:

: wt sty 05, 2010 13:41
autor: Zimny Chirurg
mettenos pisze:
Piasek pisze:zawsze po jakimś czasie ponownie wytwarzała się ta zawiesina.
wszystko na temat o denaturacie :bigok: chyba lepszy dla niektórych do picia niż do ON :helm:
No to sie wszystko zgadza dlaczego powstała zawiecina. Bo dinks jest na wodzie i gdy by była tam woda to by ja zagarną do siebie i silnik by to przepalił a samej wody nie. Nigdy dinks nie mieszał sie z paliwem. Jak woda moze sie zmieszać z olejem. A więc jest wszystko tak jak powinno. Czysta chemia i dlatego sie go dolewa. Macie juz odpowiedz. Woda jak i dinks osiada na dnie bo są cięższe od paliwa. Pompki odpadają wiadomo bo to delikatne ale reszta wydaje mi sie ze nie ma co panikować. I taką zawiesine jak sie zaciągnie do silnika to przepali a sama woda jak fitr nie wyłapie nie i moze tylko narobić strat.

Pozdro

ZC

P.S. Ale wiadomo ze teraz mamy juz nowoczesne środki które napewno nie zaszkdzą.

: wt sty 05, 2010 13:49
autor: oldstaszek
Denaturat...
Zapominacie koledzy o prozaicznym zjawisku fizycznym, zwanym kawitacja. Pięknie to widać na zużytych elementach tłoczących.
PS.Dawno temu gdy dominowały oleje typu lux(niemal bez dodatków) to można było zobaczyć "wygryzione kawitacyjnie panewki... :pub:
Wcześniej zapodałem fotkę do diesla to teraz do beny:

: wt sty 05, 2010 13:57
autor: doggie
oldstaszek pisze:Czytam, czytam i czytam...sprawdzam datę - dzisiejsza.Miałem wrażenie że trafiłem do archiwum minionej epoki.
coś w tym jest :bigok: - opinie i rady taksiarzy z tamtej epoki przytoczone przez niektórych

: śr sty 06, 2010 18:31
autor: bongo
Zimny Chirurg pisze:Bo dinks jest na wodzie
Dinks jest na kościach :grin:
A co do epoki PRL,do mkII producent zalecał zalewanie benzyny w odpowiednich proporcjach :bajer:
Natomiast ja stosuję zasadę,pewne paliwo z pewnej stacji i nie mam żadnego problemu przy odpalaniu nawet przy -25st.

: śr sty 06, 2010 21:08
autor: oldstaszek
Miniona epoka...
Byłem wówczas szefem zaplecza technicznego dość dużej firmy i w moich obowiązkach tego typu sprawy były powszednim chlebkiem.
Benzyna - tylko LO76(niższej nie było) jako że wraz ze wzrostem LO maleje LC i diesel zaczynał zbyt twardo pracować.
Stosowało się również naftę świetlną.
Dawne czasy i nie te konstrukcje - co wlałeś to jechał...nawet olej transformatorowy(znam takich).
Dzisiaj stosuje się bardziej wyrafinowane środki gdyż nie ten osprzęt silników i więcej mocy z litra pojemności, wyższe obroty i niższe wagi...książkę można napisać... :pub:

: śr sty 06, 2010 22:11
autor: kurczakpl
Panowie ponad 10 lat jeżdżę TDI ,różne silniki zaczynając od 1Z i nigdy nic nie dolewałem i zawsze było ok.Raz w Transicie zamarzł mi olej napędowy ale wtedy tankowałem na małej stacji paliwowej i prawdopodobnie chrzcili tam częściej od Jana Chrzciciela !
Wszystko co dolewasz może Ci zaszkodzić-takie jest moje zdanie !
Pozdro

[ Dodano: 06 Sty 2010 20:13 ]
i jeszcze ten ruski napis na pudełku-trwoga !

: śr sty 06, 2010 22:21
autor: oldstaszek
kurczakpl pisze:Panowie ponad 10 lat jeżdżę TDI ,różne silniki zaczynając od 1Z i nigdy nic nie dolewałem i zawsze było ok.Raz w Transicie zamarzł mi olej napędowy ale wtedy tankowałem na małej stacji paliwowej i prawdopodobnie chrzcili tam częściej od Jana Chrzciciela !
Wszystko co dolewasz może Ci zaszkodzić-takie jest moje zdanie !
Pozdro

[ Dodano: 06 Sty 2010 20:13 ]
i jeszcze ten ruski napis na pudełku-trwoga !
Każdy ma prawo do własnego zdania - to też wyczytasz na forum a koleżanki i koledzy bluzgają że...no właśnie.

"ruski napis" - myślę że niedługo dam w języku polskim.Ewentualnie poszukam w "de" lub"uk" - chyba że ktoś zechce w "jp" lub"cn"

Tam skąd piszesz są dostępne w angielskim i za ten język zapłacisz mniej więcej poczwórnie - relacja funt/ złotówka=1/1 a więc tu 4,80zł a u Ciebie 4,49 paundsa...sprawdzałem. :pub:
masz link:http://xadoshop.co.uk/shop/category_2/X ... =cid%3D%26
Link wprawdzie mówi(fotka i opis w ang.) o preparacie do usuwania skoksowanych odkładów w tym laków co nie zmienia relacji cenowej.