Gdyż podczas jazdy samochód zgasł pomyślałem kurcze może za szybko sprzęgło puściłem. Odpalam ponownie chce jechać a tu zero mocy i reakcji na gaz.
Zgasilem spróbowałam ponownie odpalić i dalej to samo patrzę dymi z pod maski otwieram a tu wyrzucony bagnet i zalane wszystko olejem.
Gadałem z mechanikiem mówi że sprawdzić stan dolać i przytrzymać bagnet żeby nie wyskoczył i odpalic spróbowałem lecz tylko zabujal i zgasł. Kolejny raz już nie odpalił.
Na co się szykować?

Szukałem po google ale nie znalazłem podobnego tematu.