w mojej maszynie

wracając do tematu założyłem pompę , za cholerę nie chciała zaciągnąć paliwa z bańki co już trochę podejrzane było co do wydajności, w końcu zaciągnęła podłączyłem przewody do wtrysków , golfik odpalił , kąt wtrysku"na ucho") i już byłem zadowolony ponieważ samochód wyraźnie inaczej chodził, tzn. po dodaniu gazu i puszczeniu było słychać taki gwizd w turbinie, a na mojej pompie auto jakby straciło moc, myślałem ,że to wina pompy, zadowolenie skończyło się po tym jak golf się zagrzał , zgasiłem go i chciałem odpalić, i ni h... nawet się nie odezwał... znaczy pompa schit? już mi ręce opadają, szkoda mi złomować , silnik nie bierze nic oleju i w miarę chodzi a za regenerację pompy wołają 700-750 zł , nie wiem czy warto tyle inwestować, a sam nigdy nie rozbierałem pompy i raczej nie jest to proste w naprawie

Z GÓRY DZIĘKI ZA WSZELKIE PODPOWIEDZI CO ZROBIĆ
