też mam 1Zeta i mi teraz wychodzi poniżej 5 litrów.
Odkąd wymieniłem wszystkie wężyki N75, te od EGR też i od mapsensora czy jak mu tam oraz wyczyściłem przepływkę auto zmieniło się nie do poznania - także sobie nie żałuje i od czasu do czasu but siedzi w podłodze. ale ja jeżdżę 70 % w trasie.
wracając do rzeczy.
Rocznie robię około 30000 km, także mogę trochę o spalaniu powiedzieć. maksymalnie jeżdzę autostradą tak do 150, na trasie do 120, w zabudowanym maks 70, ale zazwyczaj staram się w miarę przepisowo. w zeszłym roku na wakacje w długiej trasie (w sumie ponad 1400km spokojnej jazdy w znacznej większości w trasie) wyszło 3,95.
Moja rada dla oszczędnych w 1Z: 5 bieg i w trasie do 100, w zabudowanym 60. chyba, że fotoradary

. Opony mam 185/60 R14, pompuję wszystkie na 2,3 bara (trochę powyżej zalecanej wartości przy pustym aucie). tankuję na shellu zwykłą ropę. do silnika leję shella 10W40 diesel. okna zazwyczaj zamknięte, nawiew na 1-2, wiadomo - światła. jak chcesz jeszcze, to wyłącz radio. im mniej odbiorników prądu, tym mniej powinien spalić. same opony też mają znaczenie. ostatni sezon jeździłem na bridgestonach ER300 turanza (super gumy), teraz mam na przodzie goodyeary eficientgrip - przejechałem na nich dopiero jeden bak, także za wcześnie na wnioski.
o spokoju przed zagrzaniem się silnika chyba pisać nie muszę.
co do wtrysków 216, to ponoć obniżają spalanie, tylko trzeba jeszcze przeprowadzić małą kalkulację odnośnie opłacalności takiej inwestycji...
i jeszcze jedno: dla jednych taka jazda to męka, dla innych osiągnięcie minimalnego spalania to sukces
pozdrawiam i życzę sukcesów w obniżaniu spalania.