Mam pytanie, w związku z tym, że harlequin wyszedł tylko w ilości kilku tysięcy sztuk na świecie (tyle wiem o polówce, nie wiem jak jest z golfem, nie wiem nawet czy w przypadku gofera harlequin jest oryginalnie tak malowany) i raczej ciężko natrafić na takiego, który jest na sprzedaż to czy pomalowanie w ten sposób auta jest według Was dobrym pomysłem?
Jak potem taki samochód zarejestrować, pod jakim kolorem ;> ?
Wiem, trochę zamotałem, ale mam nadzieję, że mnie zrozumieliście.
Jeśli ktoś nie wie jak wygląda harlequin to foto poniżej

